Wednesday, 1 April 2009

Łap w żagle wiatr

Łap w żagle wiatr


No dalej,

złap w żagle wiatr,

jeden taki nie łapał

i jak kamień spadł,

skręcił sobie kark,

i zginął po nim ślad.

No dalej,

szczęście z odważnymi gra,

napina się, rozluźnia i napina,

obdarowuje i zabiera,

po twarzy gładzi,

albo kopie w zad,

ale gra-

głowa przy głowie,

przy gnacie gnat.

Świetlana przyszłość za rogiem, tuż,

tylko wiarę miej,

a wiara taką ma moc,

że nawet gwiazdy od nowa ułoży,

zamiesza w nich, jak kosmiczny wiatr,

i astrologów cały sztab

nie będzie miał szans

odczytać niczego z tych gwiazd,

bo kto wiarę ma i odwagę,

sam sobie wyciosa swój los z bryły życia.

Słodki Pan umieścił nas tu

i dał nam dwie ręce,

dwie nogi i głodny brzuch

- dwie ręce

żeby łapać to, co zsyła los,

dwie nogi, żeby zawsze dojść

i brzuch, żeby z radością napchać go tym,

co zesłał Bóg

(Dublin 2005)


No comments:

Post a Comment