Friday, 19 February 2010

Cziburaszka



A Cziburaszkę znacie?

14 comments:

  1. Uwielbiam go i krokodyla Gienę, nauczyłam sie nawet śpiewać piosenkę Kiwaczka (Ciekawe czemu tak go przetłumaczono?)

    ReplyDelete
  2. W ramach walki z depresją, Cziburaszka oficjalnie zajęła mój desktop:)

    ReplyDelete
  3. No jasne, że pamiętam! Dzięki!

    ReplyDelete
  4. O jej :) Mam nawet - i płytę z bajką i małą maskotkę, którą dostałam parę lat temu. Aktualnie mieszka w łazience. Przenosi się - może ją woli od skrzynki po pomarańczach ?

    ReplyDelete
  5. Moje dorosłe dzieci ni w ząb nie zrozumiały języka. A ja świetnie się bawiłam. Fajny pluszaczek i te oczyska. Dzięki za uśmiechnięte chwile :))

    ReplyDelete
  6. "Kto ludziom chce pomaaaagać na próżno traci czas , bo męstwo i odwaaaaga niemodne, proszę was"
    do dziś słyszę tę piosenkę wyśpiewywaną przez Panią ze szczurkiem:D

    ReplyDelete
  7. To ja nie wiem, gdzie ja się chowałem, bo Cziburaszkę poznałem dopiero dzisiaj, dzięki mojej małżonce:)

    ReplyDelete
  8. wzruszyłem się:

    "Пусть бегут неуклюже Пешеходы по лужам, А вода - по асфальту рекой. И неясно прохожим В этот день непогожий, Почему я веселый такой. Припев: Я играю на гармошке У прохожих на виду... К сожаленью, день рожденья Только раз в году. Прилетит вдруг волшебник В голубом вертолете И бесплатно покажет кино. С днем рожденья поздравит И, наверно, оставит Мне в подарок пятьсот "эскимо". Припев: Я играю на гармошке У прохожих на виду... К сожаленью, день рожденья Только раз в году."

    tej piosenki uczyłem się w 5-6 klasie na rosyjskim ;)

    moją ulubioną bohaterką tego filmu była podstarzała femme fatale ze szczurem Ogryzek

    ReplyDelete
  9. ... i kontynuując ten powyższy wpis, zakończę sugestią: może tak tę piosenkę ("a ja igraju na garmoszkie...) włączyłbyś do swego repertuaru ;)

    Harry

    ReplyDelete
  10. Cześć Harry. Już mnie małżonka przekonywała co do piosenki, ale przyznaję się, że ostatnio dałem sobie spokój z graniem. Ciężko wykrzesać energię. czekam na okoliczności sprzyjające trochę bardziej artystycznemu życiu:)
    Pozdro

    ReplyDelete
  11. Marcinsenie,
    doniosłośc tej chwili mnie onieśmiela...
    przyjmij tę ...hm...nalepkę, jako dowód mojego uznania :-)

    do odebrania u mnie.

    ReplyDelete