Wednesday, 7 April 2010

Przedświt - antologia



Od 17 maja zapraszam do empików w całej Polsce. Pierwszy raz (mam nadzieję, że nie ostatni) będę w książce, więc ręce zacieram z uciechy:)

22 comments:

  1. Nono :) Gratulacje! Poszukam w Empiku w maju.

    ReplyDelete
  2. Nabędę z ciekawością, ale owinę szarym papierem, bo okładka mi się nie podoba ;)

    ReplyDelete
  3. Gratulację! Sprawdzę w maju co tam zamieściłeś :)

    ReplyDelete
  4. Mia (czytelniczka stała, choć milcząca ;))9 April 2010 at 15:06

    Gratuluję. :)) A czy przypadkiem w "Przedświcie" nie idą te "Karciane opowieści", które były w "Akcencie"?

    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów,
    M.

    ReplyDelete
  5. A do maja jeszcze tak daleko! ;)
    Gratuluję!

    ReplyDelete
  6. o kurcze pieczone! wielkie gratulacje, Marcinsen!
    ,,Karciane opowieści" bardzo mi się podobają :-)

    ReplyDelete
  7. Bo czytam bloga. ;) Kiedy pisałeś notkę o papierowym debiucie na łamach "Akcentu", podawałeś tytuł opowiadania. Zatem, kiedy przeglądałam spis treści "Przedświtu" coś mi się skojarzyło. :)

    ReplyDelete
  8. To znów ja - i komentarz pod komentarzem... Ach, po tym, jak w końcu ośmieliłam się odezwać, okazuje się, że mam wiele pytań i w ogóle jestem ciekawska. ;) Jeśli zbyt ciekawska, to z góry przepraszam.

    Ale do rzeczy. Nie znam się zbytnio na rynku wydawniczym, ale mam wrażenie, że papierowy debiut to już jest naprawdę coś, a później ukazanie się w antologii, w Emikach, to już w ogóle szaleństwo i wielkie szczęście. I może coś przełomowego? W tym sensie, że szybki rozwój kariery, że nazwisko robi się czytelnikom znane. Zatem jakie teraz masz plany? Jakie publikacje? I co dalej? :)

    Miłego dnia.

    ReplyDelete
  9. Czy jest to coś przełomowego? Na pewno dla mnie osobiście tak. Jeśli jednak chodzi o karierę literacką, to na razie mały kroczek, z którego równie dobrze może nic nie wyniknąć. Są setki ludzi, którzy gdzieś tam, coś tam wydali:) Nikt nie bęzie kojrzaył mojego nazwiska po kilku opowiadankach w czasopismach;)
    Mam zaplanowaną książkę. Na razie układam fabułę, zbieram materiały i planuję ją napisać przez jesien i zimę. Jako że rzucam pracę za 2 miesiące, będę miał dużo wolnego:)
    Pa

    ReplyDelete
  10. Z jednej strony masz rację - mnóstwo ludzi gdzieś tam publikuje, a nie wszyscy są znani.
    Z drugiej - naprawdę dobre opowiadania zawsze mają szansę się wybić, zabłysnąć i zwrócić uwagę na debiutującego, ale wielce obiecującego autora. ;)

    Oczywiście - to "zwrócenie uwagi" jest ograniczone do jakiegoś tam grona czytelników (w tym przypadku, skoro mowa o fantastyce, to fandom trzyma się całkiem mocno). Są nagrody i plebiscyty, więc - mimo wszystko - jest szansa na to, by wydawcy kojarzyli jakieś tam nazwisko i wiedzieli, że warto inwestować. Czego zresztą z całego serca życzę.

    Powodzenia z książką i "do zobaczenia" w maju w Empikach. ;)

    ReplyDelete
  11. A! Dzisiaj kupiłam Nową Fantastykę, a tam w dziale "Fantastyczny maj", w rubryce "Książki" pierwsza pozycja to właśnie "Przedświt" ("antologia PRZEDŚWIT - zebrane opowiadanie cechuje ogromna różnorodność: hard s-f, New Weird, postcyberpunk, fantasy, non-fiction, groteska i horror"). Notka krótka, ale zawsze to jakaś reklama. ;)

    ReplyDelete
  12. Patrz, przeoczyłem, faktycznie:)

    ReplyDelete
  13. I znów w związku z Nową Fantastyką... ;)

    W aktualnym numerze jest recenzja "Przedświtu" i recenzent zauważa, że trzy teksty zasługują na szczególną uwagę. Jednym z tych trzech tekstów są - a jakże by inaczej - "Karciane opowieści".

    Gratuluję
    :)

    ReplyDelete
  14. Dzięki, że śledzisz:) W innej recenzji ktoś napisał, że popełniłem największy grzech w calej antologii i że jestem rażącą efekciarstwem imitacją Gaimana;P

    ReplyDelete
  15. Łał. :D Jak widać, budzisz sprzeczne emocje. ;)

    Swoją drogą, czy są jakieś znaczące różnice pomiędzy "Karcianymi opowieściami" w wersji "Akcentu" a tymi z "Przedświtu"?
    (Pytam, bo miałam do czynienia z "Akcentem", a "Przedświt" w żadnym Empiku nie wpadł mi w ręce.)

    ReplyDelete
  16. Hej
    Dużych różnic nie ma, ale wersja z Przedświtu jest o wiele lepiej poprawiona. Chodzi jednak o tech niczne poprawki nic znaczącego.

    ReplyDelete
  17. Dzięki za odpowiedź. ;) Pamiętam, że jak czytałam wersję akcentową, miałam parę drobnych uwag, więc fajnie, że wersja przedświtowa jest udoskonalona. ;) Ale pamiętam też, że od pierwszego zdania czytało się magicznie. ;)

    ReplyDelete