Saturday, 14 August 2010

Złoty pył



Złoty pył
(Najwyższej Kapłance)

Wjechałem w noc na rydwanie.
Rzucając stalowe spojrzenia
zeskoczyłem w trawę,
wyzywająco zdeptałem kwiaty.
Nie zauważyłem złotego pyłu
na skórzanych butach,
a rondo kapelusza
przesłoniło księżyc.
Ogłosiłem później,
że noc jest pustkowiem.

Innego wieczoru
odłożyłem zbroję.
Podszedłem do granicy czerni
i ułożyłem głowę na trawie.
- Zobacz, idę spać –
szepnąłem w cichą pustkę.
Gdy zamknąłem oczy,
usiadłaś obok
i całą noc śpiewałaś mi pieśni
wyższych krain.

Noc przestała być pustkowiem.

6 comments:

  1. Słowa niesamowite!pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. To szukanie magii, nie sama magia. Przywoływanie jej przez projekcję. Brakuje mi kurna magii w życiu.

    ReplyDelete
  3. Tak, szukanie magii. Ta karta pomaga w tym, inpiruje...to zdecydowanie karta mojej duszy.
    Pamientasz moze, ze polecales kiedys autora Tarota Hanjo Banzhaf? Kupilam ostatnio jego opracowanie tarota w wesjii Crowley i rzeczywiscie jest wspaniale. Doskonala, gleboka interpretacja.

    pozdrawiam!

    ReplyDelete
  4. To takze taka mala koincydencja, bo pislam o tym ostatnio u siebie na blogu, dokladnie o tej karcie.

    ReplyDelete
  5. Hej asha. Super, że czytasz Hajo Banzhafa. Kupuj wszystko, co ma:)
    Już zaglądam na twojego bloga.

    ReplyDelete