Friday, 21 January 2011

Co u mnie



Mało ostatnio u mnie aktywności blogowej. Od powrotu do Polski siedzę w górach. Przez kilka miesięcy zmagałem się z dosyć ciężką depresją, ale powoli udało mi się z tego wyjść i to bez pomocy lekarza - witaminy, gimnastyka, książki, choć nie chcę zapeszać. Kasa z UK już prawie skończona. Mieliśmy zostać w Polsce, ale nieoczekiwanie pojawiła się fajna opcja - wyjazd do Kopenhagi, chyba mojego ulubionego miejsca w Europie. Jadę już za niecały miesiąc, na razie sam. W międzyczasie skupiłem energię na "Jasnej Polanie", nie spodziewałem się tak dobrego odbioru czasopisma, prawie 1500 ściągnięć, ludzie chętni do prenumeraty, no i mi też to służy, daje dużo radości robienie coś od siebie, dla poprawy świata. Poza tym wkuwam duński, wymowa ciężka, ale powoli dochodzę do czegoś. Przeczytałem cały cykl o Alvinie Stwórcy i cały cykl "Fundacji", wczoraj zabrałem się za biografię Tołstoja, ciekawa, choć książka napisana w latach sześćdziesiątych i co chwila są jakieś wtrącenia o Leninie, Marksie i ZSRR. Z własnych rzeczy nie piszę teraz nic - z "Najstarszymi" utknąłem i za cholerę nie chce mi się do tego wracać. Ogólnie jest optymistycznie i cieszę się na zmiany. Spróbuję pisać tutaj o pierwszych dniach w Kopenhadze. Na razie.

3 comments:

  1. Pieprzyć aktywność blogową - wbijaj w "Jasną Polanę" całym sercem !!! To jest dopiero lektura!

    ReplyDelete
  2. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  3. Dzięki Kopacz i Eugeniusz za inspirację:) Obecnie pracuję już nad czwartym numerem, trzeci już skończony, ale czekam z nim do lutego.

    ReplyDelete