Friday, 4 February 2011

Jasna Polana 3



Zapraszam do lektury kolejnego numeru Jasnej Polany. W tym numerze:

Słowem wstępu
Patriotyzm czy pokój?
Lew Tołstoj
Ludzie podłej i nikczemnej klasy
Howard Zinn
Heroizm wrażliwości
Wywiad z Kazimierzem Dąbrowskim
Fazy i poziomy rozwoju człowieka
Kazimierz Dąbrowski
Przeczucia i proroctwa
Peter Nabokov
Język a wolność
Noam Chomsky
Wolność i demokracja
Erich Fromm
W kozie
George Orwell
Wynalazek Profesora T.Alenta
Marcin Kreczmer

Jasna Polana 3 - sciągnij tutaj

4 comments:

  1. Zassałem. Dziękuję. I kolejnego numeru wyczekuję :)

    ReplyDelete
  2. Ciekawe są te indiańskie przepowiednie...tak swoją drogą zazdroszczę im ,że nie mieli zus-ów, banków, pit-ów i biedronek czy innych kauflandów. Historia "cywilizowania" Ameryki tez interesująca...i znowu ciekawe byłoby jakby to było gdyby tego wszystkiego nie było ...jak wyglądałyby obie Ameryki , Afryka , Azja. To co pisze Tołstoj wydaje sie strasznie radykalne czasami wręcz obrazoburcze...porzucić "święty" patriotyzm ...ale moze nie byłoby tych wszystkich krwawych rzezi uświęconych owym patriotyzmem...i jakby dokładniej popatrzeć to jednak Chrystus nie nosi biało-czerwonej szarfy , Archanioł Gabriel pruskiego hełmu . Orwell ...przeczytałem końcówkę ...wulgarna ...swoją drogą nie wiem czy cała ta idea odrzucenia eksploatacji i egoizmu nie powinna być powiązana z odrzuceniem eksploatacji seksualnej.
    Wynalazek Profesora T.Alenta ...zdumiewający:)

    ReplyDelete
  3. Hej Balarama
    Wreszcie jakiś konkretny feedback:)
    Co do cywilizacji pozaeuropejskich, to bardzo mnie to interesuje. Chodzi o to, że orędownicy europejskiego modelu istniania - modelu opartego na własności prywatnej i ekspansji wciskają wszystkim, że to jedyny model, a tymczasem ludzkość w pewnych okresach historii żyła wieloma alternatywami. I z tego, co widzę, wiele z tych alternatyw było o wiele atrakcyjniejszych od tej, w której przyszło nam żyć. Dlatego planuję trzymać się tego tematu w kolejnych numerach.
    Fajnie, że czytasz, trzymaj się.

    ReplyDelete
  4. ...a Kret zaczął turlać się po ciepłej trawie rozległej łąki.
    -Ładnie tu -rzekł do siebie.- Lepsze to od bielenia ścian !
    Słońce nagrzewało silnie futerko,łagodny powiew pieścił rozpalone czoło, a po piwnicznym odosobnieniu, w którym Kret tak długo przebywał , śpiew szczęśliwych ptaków wydawał się prawie krzykiem dla jego uszu . Zerwał się na równe cztery łapki ; ogarnęła go radość życia i rozkosz wiosny bez obowiązków robienia wiosennych porządków , podreptał więc aż do płotu po drugiej stronie łąki .
    - Stój !-krzyknął stary Królik ,który strzegł dziury w płocie .- Sześć pensów za przejście ,to droga prywatna!
    Zniecierpliwiony Kret w jednej chwili obalił lekceważąco Królika na ziemię i powędrował wzdłuż płotu...

    O czym szumią wierzby" Kenneth Garaham

    ReplyDelete