Wednesday, 17 September 2014

Migrena i kto zrozumie to wszystko?

 




















Ból głowy mnie dopadł, leżę w łóżku. Łupie tak bardzo, że prawie nic nie widzę. Do tego smutek. Żal mi strasznie Tani, myślę o tym jak ją zraniłem. Petii też mi żal. Płakałem dziś z tego wszystkiego. Radhika widziała w jakim jestem stanie. Naparzyła mi ziółek. Później zrobiła kameralny bhajan u siebie w pokoju. Siedziałem słuchając intonowania i smarkałem w rękaw. Przytuliła mnie na koniec swoimi kośćmi, chudzina.
   - Co się dzieje? – spytała.
   - Czasami czuję jej stronę. Jak to musiało być, zostać zdradzonym przez najbliższą osobę, której się zupełnie ufa – wydukałem przez łzy.
   Nie wiedziała co powiedzieć, przytuliła mnie więc mocniej.
   Petii też się pożaliłem. Odpisała „Nie bądź smutny. Jesteś dobrym chłopcem, o dobrym sercu. Tania to wie i ja też.”
   Wiem, że Tania wybaczyła, że jest dobrze. Tylko czasami sam sobie nie potrafię wybaczyć.
   Ale lepiej mi się zrobiło po tym wszystkim. Modlitwa też pomaga.
   Mocne jest to wszystko, potężne doświadczenie. Uświadomienie sobie własnej ułomności, lekcja pokory. W tym wszystkim chodzi o nauczenie się miłości. Im miłość większa, bez ego, nieograniczona, bezinteresowna, tym człowiek pełniejszy, harmonijny. Ale w sumie nic nie wiem. Czasami myślę, że wiem, a czasami czuję, że nic nie wiadomo, nic się nie da wiedzieć, wszyscy jesteśmy ślepcami, próbujemy to wszystko zrozumieć, ale błądzimy po omacku. Coraz bardziej wierzę, że głową tego się nie zrozumie. Tylko sercem, oddaniem i pokorą.
   Tak, że wieczór trochę ciężki. Ale tabletka na ból głowy zaczęła działać, Nohavica pociesza, jeszcze tylko dwa dni do końca tygodnia pracy. Dziś rano ćwiczyłem. Wypaliłem tylko jedną fajkę. Żadnego alkoholu, nawet piwa. Jutro będzie lepiej.
   Plasterek oscypka przed snem:)

1 comment:

  1. chyba wszystko ma swoj Sens i wyrzuty sumienia , i przebaczenie ...

    ReplyDelete