Saturday, 6 September 2014

Lista niewiadomojakaalejestwporządkumimowszystko













   1. Wczoraj spacer z Tomasem po Peckham, w poszukiwaniu pustostanu do zaskłotowania. Rozmowy na najróżniejsze tematy, od marksizmu do miłości. Na koniec usiedliśmy w parku i napili się piwa. Później na lekkim rauszu powrót rowerem do Streatham.
   2. Po alkoholu człowiek głupi. Wysłałem niepotrzebnego maila do Petii. Dziś rano odkręcałem, żartując się, że przed spożyciem alkoholu będę chował przed sobą telefon i komputer. Ciężko mi się od niej odciąć, a muszę. Ta epoka już się skończyła.
   3. Wieczorem skłot pełen ludzi. Pojawiły się nowe osoby, tzn. rezydenci, którzy wrócili z wakacji. Litwini. Imienia chłopaka nie pamiętam, dziewczyny to Wiktoria i Karolina. Karolina podoba jak dwie krople wody do najstarszej córki Lorda Granthama z Dawnton Abby, Wiktoria to wesoła, ładna, sympatyczna blondynka. Siedzieliśmy wszyscy do północy, śmiejąc się, tańcząc, paląc i pijąc.
   4. Rano lekki kac. Wziąłem prysznic, zrobiłem sobie herbaty i czytałem Terzaniego w ogrodzie. Później wyskoczyłem do sklepu po tytoń.
   5. Zostało mi ostatnie dziesięć funtów. Muszę gdzieś pożyczyć na życie. Od poniedziałku praca, ale zanim dostanę pierwszą wypłatę, trochę jeszcze minie. W sumie tutaj dużo nie wydaję. Gotujemy wspólnie, z warzyw i owoców nazbieranych za darmo na targu, plus drobiazgi, które każdy dokłada – jakiś ryż, kawałek soi, chleb. Jedzenie zawsze jest.
   6. Codziennie słucham Nohavicy. Jego nastrój to dobre tło dla tego momentu w mojej opowieści – rozdział o samotności i rozliczeniu.



No comments:

Post a Comment