Sunday, 21 December 2014

Wesołe miasteczko

   Niedziela w łóżku. Wczoraj byliśmy w wesołym miasteczku. W Hyde Parku co roku w zimie rozkłada się niemiecki Winterfair. Drewniane budy z kiełbasą, kurczakami, wielkimi kuflami piwa, grzanym winem, a do tego wielkie, straszne i mniej straszne karuzele.
   Nie miałem ochoty za bardzo iść, ale w sumie było fajnie. Byłem na czterech karuzelach, adrenaliny się najadłem, ale z chęcią poszedłbym dziś znowu. Do tego dwa kubki wina grzanego i frytki z kiszoną kapustą.
   Dziś się wyleguję. Rano obejrzałem odcinek Arabeli, zjadłem kanapek, później grałem na bejeweled przez dwie godziny, aż do zrzygania. Lubię się czasem ponudzić. Chyba poczytam książkę. Znalazłem fajny zbiór reportaży o Hiszpanii z lat siedemdziesiątych.


No comments:

Post a Comment