Tuesday, 24 March 2015

***

   1. Chandra, chandra, chandra. Nie wiem skąd. Narasta od jakiegoś tygodnia. Smutek, trochę niepokoju, ogólne poczucie niepasowania. Może to przez wyjazd do Polski? Długo mnie nie było i tyle się zmieniło przez ten czas. Boję się trochę. Wszystkie nasze wspólne miejsca, rzeczy, mieszkanie, jej ubrania, drobiazgi. Nie wiem, jak to przejdę. Na pewno będę się wspomagał alkoholem. Jak nie ma wyjścia, to najlepsze wyjście:)
   2. Cieszę się, że nie palę. Tam wszyscy będą kopcić. Mam nadzieję, że mogę wziąć do samolotu mój e-liquid.
   3. Dziś odebrałem nowe okulary. Zacznę od jutra, bo oczy muszą mi się przyzwyczaić do nowych szkieł, a dziś jakoś nie chce mi się już robić wysiłku. Chcę poprostu wsiąknąć w łóżko i jakąś smętną muzykę.
   4. Na obiad wsunąłem chińską zupkę i chleb z pasztetem. Na deser wziąłm paczkę delicji malinowych.
   5. We wtorek wpłacam pierwszą ratę długu. Nie dało się już dłużej zwlekać, ludzie czekają prawie dwa lata i choć nikt mnie bardzo nie popędza, to jednak się za to wezmę. Finansowo już i tak lepiej nie będzie. Bedę wysyłał 100 funtów miesięcznie, osiem miesięcy i spokój. Jeśli znajdę tańszy pokój, to będzie lepiej.
   6. Ten ból w środku jest czasami tak bolący i nie do ogarnięcia, że nie wiem, co mam zrobić. Wynajduję sobie zajęcia, uczę się nowych instrumentów, ale czasem to nie wystarcza. Podobno czas pomaga, tak że z czasem powinno być lżej.


4 comments:

  1. Autoportret ze skrzydłami motyla bardzo naturalistyczny:) Nie zawsze udaje się uciec przed tym bólem i wtedy trzeba pocierpieć, ale to tylko przybliża ten czas, kiedy będzie lżej.

    ReplyDelete
  2. życie , życie ...coraz bardziej marzę o swiętym spokoju i kilku milionach na koncie/ nie dla mercedesow, bmw ale swiętego spokoju wlasnie.../ ...pomyślnego pobytu w Polsce...balaji

    ReplyDelete
  3. Dzieki. Jest ok. Bez tego bólu od czasu do czasu, to nie byłbym, kim jestem. Ogień hartuje stal:)

    ReplyDelete