Tuesday, 31 January 2017

Nauczyciel

   Przy wielu okazjach wspominałem o mojej ścieżce duchowej i pewnie domyślacie się, jak ta mistyczna strona życia jest dla mnie ważna. Dziś chciałbym przedstawić wam osobę, która jest dla mnie wielką inspiracją: Swamiego BV Tripurari. Pisarz, filozof, mnich. Poznałem go kilkanaście lat temu, najpierw listownie, później osobiście i od lat staram się (czasami bardziej, czasami mniej;) zagłębić jego idee. Poniżej wrzucam kilka krótkich wypowiedzi na temat natury, nauki, religii.








   A co poza tym?

   1. Dwa tygodnie bez kropli alkoholu. Ileż można uciekać od siebie. Staram się oczyścić życie, zresetować emocje, skupić na czymś większym niż ja sam.
   2. Planuję w lecie zwinąć się do Kostaryki, do klasztoru Swamiego i na jakiś czas skupić się na prostym życiu, pracy w polu, prostocie i modlitwie (uczniem Jody zostać pragnę;)
   3. Materialnie, jakby mało się w kość dostawało, okazało się, że musimy się wyprowadzić z mieszkania. Kiepski moment, bo dopiero co zacząłem odkładać, więc nie ma tego dużo, a Petra nie zaczęła jeszcze pracy. Czachy dymią, co by tu wymyślić, ale jakoś damy radę. Nie z takich opałów wychodziłem. Planujemy wynająć coś oddzielnie, powoli odciąć pępowinę.
   4. Piszę mniej na blogu. Czuję potrzebę zachowania dla siebie pracy nad sobą, którą na ten moment się zajmuję. Dlatego tak się tutaj streszczam.
 
   Trzymajta się i życzcie mi szczęścia.

Wednesday, 25 January 2017

Sny o samsarze

























   Pewnego dnia wszystkie nasze życia będą tylko odległym snem.

Saturday, 7 January 2017

A ja tobie bajki opowiadam


























A ja tobie bajki opowiadam
Mistrz Il de Fons

A ja tobie bajki opowiadam,
szeptów moich słuchasz bardzo rada.
Lśnień dodaję twym oczom i włosom,
jesteś cała jak srebrny posąg,
a ja biję przed tobą pokłony,
zakochany, zazdrosny, spragniony,
i nazywam ciebie srebrną nocą,
srebrną różą z ręki zwisającą.
Loki twoje mrok barwi na modro
i spokojna jest twoja mądrość.

1953

   Lista króciutka

   1. Przyjechała Petra. Zajęła swój stary pokój, a ja przeniosłem się do living roomu. Mam teraz więcej miejsca i stolik do rysowania.
   2. Złożyłem dziś podanie o pracę w szkole, w której na razie pracuję przez agencję. Jeśli mnie przyjmą, to witajcie płatne urlopy i chorobowe. Będę mógł ruszyć gdzieś w wakacje na półtora miesiąca (jeśli coś odłożę). Albo Camino de Santiago, albo Kostaryka. Płatne kiepsko (tysiąc funtów w Londynie to marny grosz), ale dla mnie cztery miesiące w roku płatnych wakacji przebija stronę finansową.
   3. Wróciłem ostatnio do duchowych poranków. Po obudzeniu się poświęcam jakieś pół godziny na mantrowanie, modlitwę, czytanie książek mojego guru maharaja. Pomaga mi to rozwinąć dystans do codzienności i budować szerszą perspektywę. Jesteśmy tylko małymi duszkami wewnątrz snu Boga.
   4. Oglądam znowu Friendsów. Już szósty sezon. Nie wiem, który to już raz rozgrzewam się przygodami Chandlera, Moniki, Rosa, Rachel, Phoebe i Joey'a.