Sunday, 23 September 2012

Mądre i głupie



1
Słowa mądre słowa głupie
Martwa mucha w zimnej zupie
Kropla czaju z samowara
Zapatrzona w siebie para

Chciałbyś sensu się dopatrzeć,
Przebrnąć przez metafor sie-eć
Ale widok czyjejś gęby
Sprawia, że się nie chce chcieć

ref
Laj, laj, laj, sie opamiętaj
Daj, daj, daj, wszystkiego nie zjedz sam
Naj, naj, naj, chłopcy dwaj
Jeden to dobry ja, a drugi – moje drugie ja

2
Szukasz w sercu potwierdzenia
Swej ważności docenienia
Ktoś ci mówi pył i marność
A ktoś: bierz, bo nigdy zadość

Pytasz – czy sens w szlachetności
W pokonaniu sła-abości
No a może w bezczynności
Bądź też w ciała żądz radości

ref
Laj, laj, laj, chłopie graj
Posprzątaj, nikt nie pozbiera szkła
Zawracaj, coś zostawiłeś tutaj
Jeden to dobry ja, a drugi – moje drugie ja

3
Szedłem raz ulicą w mieście
Dookoła ludzi z dwieście
Ale smutno w sercu było
Bo każdemu się spieszyło

Za to problem inny na wsi
Jakby sobie wszyscy poszli
Tylko w barze garstka gości
Spija nektar śmiertelności

ref
Laj, laj, laj, posłuchaj
To ktoś cię woła z dala i odejść nie pozwala
Naj, naj, naj, chłopcy dwaj
Jeden to dobry ja, a drugi – moje drugie ja

Tuesday, 18 September 2012



W tej piosence

1.
W tej piosence o dziewczynie
Burza loków, lat dwadzieścia, smutnych oczu gwiazdy dwie
Dość wcześnie swą miłość znalazła,
Ona jego, on ją, uczuciem czystym lśnią,
Po pół roku pierwszy raz uderzył ją,
Otarła nos, nie powiedziała nic,
Później więcej złych słów i więcej krwi,
Choć miłość nie zgasła, w końcu zamknęła drzwi,
I być może jakoś by to szło, nie stało by się nic,
Każdy swoją drogą poszedłby, otworzył nowe drzwi,
Ale on zrobił duży błąd, z dziesiątego piętra na suchy ląd,
Teraz ona siedzi sama wieczorami
I się rani wspomnieniami, żyletkami
La, la, la, la, laj laj, laj, laj, laj

Ref:
Co prawdą jest, a co nie
Zanim zbawisz świat
Ratuj siebie, wyjrzyj zza swych krat

Gdy idzie źle
Pamiętaj że
W twoim sercu ogień życia wre

Na samym dnie
W gęstej mgle
Dostaniesz odpowiedź, nie martw się

A twoje dni
W których głośno klniesz
Rozluźnij pięści, ktoś się zbliżyć chce.

2.

W tej piosence o chłopaku
Mówię wam, dobrze go znam,
Gdy dzieckiem był
W swej małej głowie wiele krwawych bitew stoczył
To nie tylko o to chodzi, że go ojciec pasem bił,
Lecz o to, że ten chłopiec w sercu miłość do ojca krył
Po całych wiekach na odwagę zebrał się
Powiedział o tej nienawiści, co go żre
I tego właśnie dnia, tak sprawił dziwny los
Nie wytrzymało serce ojca, to był cios,
Od tego dnia, każdego dnia, długiego dnia,
Ten chłopak łka, a jego dusza pełna rozbitego szkła
Lecz w nocy w ciepłych snach odwiedza go przyjazny duch
I mówi: „synu, kocham cię, prawdziwy z ciebie zuch”
La, la, la…

Ref.
Co prawdą jest a co nie…

3.
W tej piosence niczym w lustrze możesz przejrzeć się
Nieraz zaplątałeś się w te ulice
Podnosisz rękawicę, chociaż wcale nie chcesz
A przecież pokój to jest wszystko, czego pragniesz
Więc nie bój się, choć dzisiaj źle,
Jutro dobrze będzie, musisz mocno tylko chcieć,
I jeszcze jedna rzecz, samotnością nie dręcz się,
Prawda taka jest, że moim bratem, moją siostrą
Jesteś

Ref.
Co prawdą jest a co nie…