Skroiłem dziś stronkę ze swoimi piosenkami. Jeśli ktoś woli, zamiast fanpage'u na fejsie, to tam też znajdzie kolejne kawałki. No i przy okazji Szczęśliwego Nowego Roku! Dla mnie 2012 (he he - tak jak i 2011 i 2010:) był raczej ciężki, mam nadzieję, że w tym będzie lepiej. A jeśli nie, to i tak damy radę:) Trzymajcie się ciepło. http://ksiezycowy-terrorysta.blogspot.com/
Szczęścia, zdrowia, mądrej głowy,
Zrzucić kapitalizmu okowy,
Żeby zdechli politycy,
Z mediów kłamcy bladolicy,
Żeby z dymem poszły banki,
Zamiast rakiet, pełne dzbanki,
zamiast dronów, plon zielony,
Z dumnych łbów zrzucić korony,
Generałów powiesimy,
Prezydentów obalimy,
Świat na nowo urządzimy
Nowe lasy zasadzimy,
Sprawiedliwy świat wyśnimy,
Fajkę pokoju wypalimy
A gdy wszystko to zrobimy,
Wreszcie dobrze się wyśpimy
Ze świątecznymi życzeniami
Salud!
Po trochu zgrywam te piosenki w nowych aranżacjach. Onirkę eskapistyczną napisałem dla Tani i jest to chyba mój ulubiony kawałek. Tania śpiewa również w chórkach. Zapraszam na stronę fejsbukową: http://www.facebook.com/ksiezycowy.terrorysta
Onirka Eskapistyczna 2
1
Przyznam się, że wolałbym śnić
Czarnym kotem z twoich rysunków być
Łapać myszy w nocy, biesić się i drwić
Na twoich kolanach czułych z psich gróźb kpić
W innym scenariuszu byłbym groźnym muszkieterem
Złego kardynała przebiłbym rapierem
Później wyznałbym ci miłość w Paryżu pod drzewem
Rano pojechalibyśmy do naszej Polski rowerem
ref
Hej, hej, nie wiem sam, czy się cieszyć mam,
czy nie wiem czy cie mam, czy mi cie odbierze czas
zapłacić rachunki, raty, prąd i gaz,
a ja na to chwytam cię za rękę, nie puszczam
2
Niby coś tam mówię, staram się, próbuję,
Jakieś plany snuję, życie porządkuję, ale
Prawdę mówiąc wolę zamieniać się w wilka
I z moją wilczycą po lesie grać w berka
Nie mam nic przeciwko baśniom Andersena
Nie przeszkadza mi też z Kamasutry scena
Moja miłość nie z tej Ziemi, nie masz się co bać
Polecimy na Marsa. Już tam są? Kurwa mać.
ref
Hej, hej…
3
Ale dzisiaj koniec z narzekaniem
Chodź, zrobimy sobie razem pranie
Upieczemy jagodowy placek
Kuchnia z tobą lepsza niż pałace
Gdyby nie ty byłbym narkomanem
Z książek przez nos wciągałbym utkane
Ze słów światy, z palca wyssane,
W twoich oczach się opamiętałem
Zapraszam do posłuchania nowego kawałka Księżycowego terrorysty. Tym razem zrobiłem "Tajemnicę", niektórzy z was może natknęli się tutaj na te piosenkę wcześniej, w wersji na ukulele. Tym razem gościnnie wystąpili : Nadia, Monia, Wiki, Kuba i Tania:) Muzycznie jest to dosyć luźna przeróbka utworu Raappana - Maasta maahan.
No i tradycyjnie już zapraszam na fan page na fejsbuku.
Tajemnica
ref:
Zdarza się, że głowę byś odwrócił,
głowie powiesz w rozmowie, że się boisz
chodźmy już panowie, mądrej głowie dość po słowie, ale
kto opowie, kto kłamstwo odrzuci
1
Włączyłem telewizor na chwilę, przysięgam
zwykle chronię serce, po pilota nie sięgam,
na jedynce podawali wiadomości
na ulicach zwłoki, krew zamiast miłości,
w Afryce brak żywności, w Ameryce gościnności
we Wrocławiu skin lewaka, lewak skina bez litości
przez chciwość do nicości, pogrążamy się w ciemności
długa droga do miłości, kiedy broń jest w gotowości
ref:
Zdarza się…
2
Siedzę raz w pociągu, w drodze na terapię
obok siedzi facet, chyba górnik, smacznie chrapie,
naprzeciwko trzy dziewczyny, lat może szesnaście,
każda w ręce ma iPoda, taka moda, ale szkoda,
no bo przecież dusza młoda, Bóg nas stworzył w swych ogrodach,
przecież życie to przygoda, a nie pusty wzrok w iPodach,
a ten górnik się obudził, popatrzył spod byka,
przecież praca uszlachetnia, skąd więc jego mina szpetna
ref.
Zdarza się…
3
Teraz kilka słów o Bogu, albo raczej o religii,
nie rozumiem całej dziwnej, głupiej tej rozterki,
jak Go zwał tak Go zwał, przecież Facet nie jest głupi
szczerze wołaj z serca, On na pewno cię usłyszy,
nie masz po co się więc pienić, że ktoś woła Go inaczej,
Kryszna, Jah, Mahomet, najważniejsze serce twoje,
zamiast głosić świętą jihad, palić czarownice,
popatrz w oczy brata twego, a zrozumiesz tajemnicę
Hej
Na stronie Księżycowy terrorysta wrzuciłem nowy kawałek, "Afganistan". Już wcześniej go tutaj wrzucałem, na ukulele, ta wersja jest jednak bardziej studyjna (no, prawie;)
Pozdrowienia dla wszystkich włóczęgów życiowych (bo czy wszyscy nie jesteśmy trochę włóczęgami?)
1
Jaka w moich żyłach płynie krew, no jaka
Jaka w moich żyłach płynie krew, no jaka
Jaką kołysankę, jaką kołysankę
Zna zza muru wróg
Czyje moje serce, czyje moje ciało
Komu zawsze mało, kto chce władzę całą
Czy ci ludzie spali, czy ci ludzie spali,
Gdy spadł na nich gruz
Szukam zawsze domu, kiedy go odnajdę
Szukam zawsze domu, kiedy go odnajdę
Boję się o ciebie, boję się o ciebie,
Idzie ostry mróz
Jak brzmi słowo kocham, co czytasz wieczorem
Kiedy pada deszcz, czy idziesz z parasolem
Czy te dzieci spały, czy te dzieci spały
Gdy spadł na nie gruz
2
Afgańska jesień z latawcem, starzec na kabulskiej ławce,
Sklepikarka mąkę waży, jak się gra w Bujala Bazi
Ref:
Pozwólcie mi tam pójść i pobyć z nimi chwilę
Czy kogoś tam zastanę, gdy już opadnie mgła,
Pozwólcie mi tam pójść i napić się herbaty,
Czy tam gdzie były kraty, wyrośnie jeszcze kwiat
Pozwólcie mi iść
3
Cały świat odwrócił oczy, człowiek się już całkiem stoczył
Nikt nie zwraca już uwagi, wielkich nikt nie lubi droczyć
Co się z wami ludzie stało, jak długo to będzie trwało
A tym draniom ciągle mało, a tym draniom ciągle mało
Ref:
Pozwólcie mi tam pójść i pobyć z nimi chwilę
Czy kogoś tam zastanę, gdy już opadnie mgła,
Pozwólcie mi tam pójść i napić się herbaty,
Czy tam gdzie spadły bomby, wyrośnie jeszcze kwiat
Pozwólcie mi iść
Zapraszam wszystkich do polubienia mojej muzycznej strony facebookowej. Od kilku miesięcy piszę swoje piosenki. Od początku znajomi zachęcają mnie, żeby wziął się za to na poważnie. Nie wiem, na ile poważnie chcę się za to wziąć, ale jednak zmobilizowałem się, żeby zrobić cały album. Na razie na stronie jest jeden kawałek promo, po Nowym Roku powinien być już cały album. Póki co posłuchajcie. Jeśli podoba wam się muza, czy przekaz, to udostępniajcie u siebie na fejsie, czy blogu, czy gdziekolwiek, dzięki:)