Monday, 9 February 2026

Bum

 

Wczoraj audycja o cancelingu wybuchła mi w twarz. Kolega udostępnił ją na grupie anarchistycznej, gdzie już dawno nie jestem członkiem, żeby unikać kontaktu z niektórymi ludźmi. 

Rozpoczął się lincz. Nie na temat treści audycji, ale osobisty, na mnie. Dostałem kilka screenów, ale poprosiłem, żeby mi tego nikt nie wysyłał, bo nie dam rady tego czytać. Cały dzień wylewały się tam oskarżenia, kłamstwa, szyderstwo, nienawistne memy.

Rozłożyło mnie to zupełnie. I tak od miesięcy zmagam się z wykluczeniem, samotnością, więc dużo nie potrzebuję, żeby dostać w kość. A to co się tam działo zaskoczyło wszystkich moich znajomych. Nawet osoby, które doświadczył kiedyś wykluczenia przez to towarzystwo, były zszokowany zawziętością i agresją skierowaną na mnie.

W poniedziałek mam urodziny. Zaprosiłem grupkę moich najbliższych ludzi na spotkanie w Kali. Taka urodzinowo-pożegnalna posiadówka. W przyszłym tygodniu wyjeżdżam stąd. Zawiesiłem też na razie audycję. Nie jestem w stanie robić publicznych rzeczy na ten moment.

Jak się czuję? Ciężko powiedzieć. Trochę jak w jakimś dziwnym śnie. To jest pewnie ta słynna dysocjacja.

Dziś rano umówiłem się z A. Kupiła nam obiad w barze mlecznym. Popłakaliśmy się. Bardzo się zaprzyjaźniliśmy, będzie nam siebie brakować. Później za ostatnią kasę kupiłem nam fajki i łaziliśmy po mieście, paląc i gadając o jakichś historyjkach durnych z życia. Potem odprowadziłem ją na terapię, dałem część fajek z paczki, uściskaliśmy się i wróciłem do siebie.

A wieczorem żegnam się z K. Ona też wyjeżdża z Wro. Zaprosiła mnie i kilka osób do jakiejś knajpy. Wpadnę na chwilę, ale nie posiedzę długo. 

8 comments:

  1. Ciekawy ten anarchizm. Wyzwalanie świata spod jarzma tyranii, ulepszanie wolności, a w pakiecie cancelling i mobbing. Jak tu świat ulepszać chcą, skoro dynamiki własnej grupy nie są w stanie ulepszyć? Smutne to.Opuszczasz Wrocław zatem. Dokąd się przebazowujesz?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie tak, Adam, niestety. Ten dysonans poznawczy jest trudny dla mnie. Co do wyjazdu, to pewnie na chwilę moja wioseczka.

      Delete
  2. Ja na Twoim miejscu zrobiłbym audycję o tym co Cię spotkało po tej pierwszej audycji, pozbierałbym wszystkie screeny i je zacytował - nazwałbym rzeczy po imieniu i obnażył całą tę hipokryzję. Oni chcą Ciebie wygumować z Wrocławia, a właściwie być może tylko jedna osoba, która ma na dynamikę tej grupy duży wpływ. Może jej lider, może Z. Może obydwoje.

    Wszystkiego dobrego Marcin. Mimo wszystko. Niech dobre zmiany nastąpią. Paradoksalnie ta wyprowadzka z Wrocławia może Ci pomóc. Świat jest pełen ciekawych, fajnych ludzi. Tam gdzie osiądziesz też tacy będą.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Prawda jest bardziej trywialna. Nie ma jakiejś mrocznej tajemnicy. Jest grupka zaburzonej młodzieży, która wybrała mnie sobie na obiekt hejtu i bullyingu, a po stronie "dorosłej" jest wygodna obojętność, "to nie nasza sprawa", lepiej się nie mieszać, żeby też nie oberwać"," mamy ważniejsze sprawy ". To chyba nawet gorsze, niż gdyby był jakiś diabelski plan. Bo wtedy miałbym w tym wszystkim jakąś podmiotowość. A tak to jestem zostawionym sobie nieważnym typem, który jest sam sobie winny.

      Delete
    2. Ależ masz w tym wszystkim jakaś podmiotowość, masz. Tyle, że negatywną. Daj sobie urlop od anarchizmu. Osiądź, strząśnij z siebie te złe doświadczenia, okrzepnij. To wszystko minie.

      Delete
  3. Taki jest plan. Jest to wszystko strasznie bolesne. Utrata miłości, utrata społeczności której ufałem, a do tego ten hejt, oszczerstwa, agresja ze strony dzieciaków. No i obojętność większości środowiska na to, co się dzieje.
    Troszkę mnie martwi zjazd na wioskę, tam jest tak pusto, nic się nie dzieje. Ale też nie mam innego pomysłu na ten moment.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Może jakaś praca na etacie? Wolność ekonomiczna zamiast klepania biedy? Nie oznaczałoby to wcale rezygnacji z siebie czy z realizacji potrzeb artystycznych. Ten wioseczkowy spokój może Ci pomóc uspokoić się, nabrać trochę dystansu i pomysły przyjdą. Nie rezygnowałbym z audycji, jeśli przygotowanie i prowadzenie sprawiły Ci przyjemność.

      Delete
  4. Praca na etacie? Too late for that:) To sie już nie stanie.

    ReplyDelete