Sunday, 29 April 2018
Bałkańska przygoda 1
Włóczęga . Od piątku pruję kilometry jak szalony. Słowacja, Węgry, Chorwacja. Wczoraj Rijeka, dziś Split. Planuję jechać dalej na południe. Dubrownik, Czarnogóra i wracać przez Serbię i Rumunię. Taki plan, a co wyjdzie, to się okaże. Samopoczucie? Kiepskie. Uciekam samochodem przed trucuzną, która noszę w sobie. Rany jakie zostawila M. nie goja się, ale ropieją i gniją. Czuję się brzydki, głupi, bezużyteczny. Miałem te lęki w sobie przedtem, ale M. je rozdmuchała, rozjątrzyla swoją krytyką i obojętnością, a w końcu odrzuceniem. Wiem, że wina nie leży we mnie. To ona oszukiwała, odpychała, miala jedne standardy dla siebie, a inne dla mnie. A jednak jej słowa i zachowanie zachwiały mną. Dlaczego więc tak tęsknię? Niby wiedziałem, że należy być ostrożnym, uważać komu oddaje się serce. A jednak to zrobiłem. To fakt, była inna na początku. Pełna miłości, miękkości, oddania. Myślałem, że te rzeczy, które mnie niepokoiły znikną. Nie zniknęły.
Śniłem dziś, że odkryłem jej zdradę. Obudziłem się prawie z krzykiem w samochodzie. Trucizna zazdrości nie pozwoliła mi spać, więc ruszyłem w drogę już o 5:30.
***
Zawsze chciałem zobaczyć Bałkany. Od kiedy pamiętam, była to dla mnie magiczna kraina. Zacząłem od Chorwacji, bo podświadomie chciałem rozgrzać się w "zachodnim" kraju. Bałem się dzikości Serbii i Rumunii. Mimo to, tamtędy będę wracał.
Wczoraj jechałem ponad 15 godzin. Słowacja, całe Węgry i Chorwacja. Dlatego dziś skończyłem podróż już o 14. Połaziłem po Splicie, wykapalem się w Adriatyku...
Nie miałem kąpielówek, więc wstydliwie wszedłem w fale w majtkach. Miałem wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą. Cała reszta plażowiczow była piękna, umięśniona, cycasta, ubrana na okazję. Po kilku minutach wstydliwie odpuściłem plażę. Później szukałem fryzjera, żeby poczuć się lepiej, ale niedziela, wszystko było zamknięte.
W samochodzie przeprowadzałem niekończące się konwersacje z M. mówiąc jej o wszystkich rzeczach, jakie zrobiła : kłamstwach, oziębłości, krytyce. Nie pomagało, ale nie potrafiłem przestać.
Wydarzyło się wiele rzeczy, nie chce o nich pisać.
Kiedyś powiedziałem jej: "Zdajesz sobie sprawę, jak się przez ciebie czuję?"
Odpowiedziala: "Nie jestem odpowiedzialna za twoje uczucia"
Przypomniałem sobie jak na początku żaliła się na G. Przez jego zachowanie wpadła w depresję, schudła, cierpiała. Dokładnie te rzeczy jakie robił jej G. ona robiła mi. Kiedy jej to mówiłem, nic, zero reakcji, zimny wzrok. I komentarz: "Słaby jesteś. Mężczyzna powinien być silniejszy".
***
Rozbiłem się na polu namiotowym niedaleko Splitu. Niezbyt mi się podoba. Bogaci turyści z Niemiec, Holandii i Polski. Ale chciałam pobyć z ludźmi. Gwar głosów, śmiech z pobliskiej restauracji, skrzek mew, szum fal i wino kupione w Biedronce, wyciszają mnie.
***
Lista podrozna:
1. Albo chorwackie dziewczyny są wyjątkowo atrakcyjne, albo po długim okresie bez uczucia i seksu stałem się mało wybiórczy.
2. Kiedy z Węgier wyjechałem do Chorwacji, coś mi się popieprzyło i myślałem, że jestem w Hercegowinie. Kiedy chciałem kupić lokalną walutę i usłyszałem, że to Kuna, zacząłem rozkminiać, jaką dziwna, ekonomiczna relacja istnieje, między tymi dwoma krajami.
3. Kąpiel z butelki za starym dalmatyńskim cmentarzem przy 30 stopniowym upale jest mimo wszystko orzeźwiająca.
4. Kiedy decydujesz się na podróż przez Chorwację wzdłuż wybrzeża, czy wyobrażasz sobie, że będzie to nużący, wielogodzinny lawiraż przez serpentyny skalistych, nudnych gór? Założę się, że nie.
5. Kiedy czapka na słońce kosztuje 300 kun (jakieś 200 złotych), utargowujesz do 100 kun i ciągle czujesz, że przeplaciłeś.
6. Mam wrażenie, że jestem w Hiszpanii.
7. Prułem przez opuszczone, wymarłe wioski 100/h, choć było to niebezpieczne, bo poczułem ogromny smutek i wyobcowanie, widząc ruiny, w których kiedyś ludzie kochali się, rodzili, planowali, uprawiali ziemię, gotowali pomidorówkę, a zostało z tego tylko kilka zmurszałych głazów.
8. Jesteś dołującym fuck upem. Nie. Po prostu dużo ostatnio przeszedłem.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment