Tuesday, 17 April 2018

etc.





















    Ufff... Co za rok. Niestety (i na szczęście) ten okres zbliżył się do końca.
   Jest mi trochę przykro, niewygodnie. Ostatnie 8 miesięcy zainwestowałem siebie w uczucie i związek, który ostatecznie nie wytrzymał próby czasu (nie pierwszy raz, zrywaliśmy regularnie, ale tym razem...). Choć czuję pewną ulgę, że się skończył (było więcej szarpaniny niż spokoju), to równocześnie jest mi żal, tęsknię i rozkminiam, co poszło nie tak. Zresztą wiem, co poszło nie tak. Nie potrafiłem zbudować trwałego mostu do jej serca, myślę zresztą, że to może być zadanie niewykonalne dla nikogo. Mógłbym sporo pisać o tym, co się wydarzyło i co zrobiła, ale nie chcę w to wchodzić. I tak za dużo o tym myślę, a chciałbym, żeby uczucia związane z M. uspokoiły się i żeby jej postać nie była drzazgą w moim życiorysie, ale słodko-gorzkim, stonowanym wspomnieniem.

   Czuję się troch wyblakły, nietowarzyski, spędzam dużo czasu sam. Albo w domu przy serialu bądź książce, albo na wycieczkach samochodowych po dalszych i bliższych okolicach. Byłem nawet w Bieszczadach, czasem jeżdżę na saunę i basen. Chciałbym się jednak wyrwać z tej izolacji. Zostałem zaproszony na sobotnią wycieczkę po górach koło Bielska. Niedawno byłem na Krawcowym Wierchu, tam poznałem bardzo sympatyczną grupkę ludzi. Pozostaliśmy w kontakcie i wczoraj zaprosili mnie, żebym do nich dołączył. Mamy zacząć gdzieś w Jaworzu i kilka godzin iść trasą w stronę Bielska, przez góry i lasy. Z jednej strony nie mam ochoty na towarzystwo, czuję się ostatnio mrukiem, ale z drugiej to myślę, że przyda mi się zmiana scenerii społecznej. Za dużo ostatnio było dramatu i toksyczności, potrzebuję pobyć z ludźmi, którzy nic ode mnie nie chcą, ani ja nic od nich. Ot, pogadać, pośmiać się, napić, wymienić historiami.

   W pracy rozwijam kompetencje. Szef zaproponował mi, żebym zrobił kurs projektowania stron internetowych. Ostatnie trzy tygodnie zakuwam. Wczoraj dostałem pierwsze zlecenie, prosta strona dla trenera personalnego. Po kilku godzinach walki z kodem zdałem sobie sprawę, że jestem w czarnej dupie. Na szczęście dowiedziałem się o czymś takim, co nazywa się bootstrap (coś w rodzaju biblioteki kodów). Dziś znalazłem jedną z ich templatek i skupiłem się na edycji kodu, żeby uformować ją, tak jak chcę. No ale nie martwię się, w sumie to był tupet, żeby po 3 tygodniach nauki próbować zrobić stronę internetową od zera:) Zresztą edycja kodu na tym etapie to też niezłe wyzwanie dla mnie i pewnie zejdzie mi do końca tygodnia, żeby zrobić tę stronę tak, jak chcę.

Lista podsumowująca:

1. ...
2. siłą popycham się do nowych ludzi, żeby zresetować duszę.
3. aha! zrobiłem ogródek! ponad tydzień pracy, teraz tylko podlewać, pielić i modlić się, żeby nie przyszedł mróz:)
4. Bieszczady są piękne.
5. ciągle uwielbiam jazdę samochodem.
6. zapomniałem (a może nigdy nie umiałem?), jak cieszyć się samotnością.
7. szukam ciekawej, pięknej książki, która porwie moje serce i umysł. Jak ktoś, coś, to pomóżcie:)
8. zacząłem znów pisać w papierowym dzienniku, dużo w nim też rysuję głupotek (ilustracja powyżej).



2 comments:

  1. Przykro, ale trzeba przeć do przodu z nadzieją, że będzie lepiej. Zakuwasz kody, a ja... amerykańskie idiomy, bo zachciało mi sie odświeżyć mój mocno zaśniedziały angielski. No i zmagam się z idiomami, subjunctive mood, który prawie zapomniałem, mixed conditional, który nie wiedzieć czemu mnie dziwi, choć nie powinien etc i szczerze zazdroszczę Ci biegłości w angielskim. Nie, nie narzekam, bo ponownie odkrywam, że gramatyka tego języka mnie kręci:)
    Garatuluję ogródka i mam nadzieję, że przyniesie oczekiwane plony.
    Ja też uwielbiam prowadzić i cholernie niechętnie oddaję kierownicę komuś innemu:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiem, że będzie lepiej:) W sumie już jest. Powoli pojawia się radość z uwolnienia;)

      Mój angielski może i biegły ale zupełnie intuicyjny, nie znam gramatycznej terminologii w ogóle. Powodzenia w nauce:)

      A ja dziś prawie skończyłem swoją pierwszą stronkę internetową. Musiałem nawet liznąć javascript, żeby zrobić to, co chciałem. Jestem zadowolony:)

      Delete