Wednesday, 16 May 2018
Czułki
Przez dwa dni w schronisku nie było nikogo. Spodobało mi się to, choć przez chwilę czułem niepokój. Szczególnie wieczorem, zdając sobie sprawę, że jestem sam w chatce na szczycie góry, otoczony lasem, nocnym niebem i duchami. Ale niepokój szybko przeszedł i już tylko delektowałem się cichym graniem słowackiego radia, trzaskaniem drwa w piecu i uczuciem ciepłej samotności. Pomyślałem sobie, że fajnie by tak było spędzić samemu z tydzień albo dwa. No ale już od jutra pełno turystów. Zresztą to też jest fajne, czasami zdarzają się naprawdę świetni ludzie.
Pomimo bycia sam, miałem trochę miłego towarzystwa. Z mediów społecznościowych wyciągnęło do mnie czułki parę przyjaznych dusz, wzbudzając na mojej twarzy uśmiech.
Dziś będzie fajny dzień.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment