Saturday, 9 March 2019

Sympatyczne rozmowy

Sobota, góry, kuchnia pełna, ale jakoś nie ma chaosu. Przyjazny klimat. Alex, 15letni Cygan chwali się przed nami mięśniami, Andrzej Baca planuje robotę z drzewem, Behcio ze smutnym uśmiechem żartuje z Saperem próbując zapomnieć o warszawskiej dziewczynie, która złamała mu serce, Szymon (brat) opowiada historię owczofajszym ognisku. Jakoś tak miło się zrobiło.
   Noc miałem ciężką, spałem jakieś 2 godziny. Tęskniłem bardzo za M., nie potrafiłem tego wyłączyć. Napisałem jej maila, próbowałem nawiązać przyjazny kontakt, ale nie odpowiedziała. Ciężko wyczuć, co chodzi jej po głowie. Pewnie jest zraniona, że zmieniłem numer telefonu i w zacięciu postanowiła, że nie odpowie. Może wróciła do byłego. A może nawet nie sprawdziła maila. Nie wiem. Ale cieszę się, że napisałem. Nie potrafię trzymać myśli i uczuć w środku. Może choć trochę zrozumiała, co jej chciałem powiedzieć. A nawet jeśli nie, to myślę, że i tak dobrze zrobiłem.
   Rano czułem się niewyspany i smutny. Ale najpierw było sporo pracy, więc jakoś oderwałem głowę, a później skończyłem "Śmierć Komandora" Murakamiego. Bardzo dobra książka, jak zresztą wszystkie jego powieści. Kiedy skończyłem, to aż mi było szkoda, że już po wszystkim. A jeszcze później włączyłem "After Life", nowy, krótki serial z Ricky Gervaisem. Bardzo ciepły, mądry, ogrzewający serce. Obejrzałem wszystkie odcinki za jednym posiedzeniem. Przeszedł mi wtedy smutek. Zrobił się mi taki liryczny dystans do wszystkiego. Siedzę teraz na kanapie i z sympatią slucham rozmów dookoła.

No comments:

Post a Comment