Wednesday, 12 February 2020
Namalowane wąsy
Dni upływają pomiędzy pracą a malowaniem. Praca trochę mnie ostatnio zmęczyła. Dostałem nowe obowiązki, niezwiązane z dotychczasowymi - obsługuję zewnętrznego klienta, dużą firmę związaną z finansami. Zupełnie nie mój klimat i robię to z wielkim oporem wewnętrznym. Ale robię. Moją odskocznią jest wieczorne zanurzenie się w świecie barw i fantazji. Siedzę umazany farbami po uszy, słucham muzyki (dziś Deep House), piję jakieś wino i wyłączam się ze świata obowiązków, zmartwień, problemów, pieniędzy (czy raczej ich chronicznego braku), samotności.
W niedzielę mam urodziny. Już grubo po czterdziestce. Dziwnie się z tym czuję. Jakbym miał za duże ubranie. Albo jakbym był dzieckiem, które namalowało sobie wąsy. Nic nie planuję. Myślę, że posiedzę sobie samemu, obejrzę jakiś film, może wreszcie zmobilizuję się do jakiejś książki, posprzątam.
Mam ostatnio lekkie wycofanie.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)



No comments:
Post a Comment