Sunday, 27 January 2019
ot tak
Dziś zszedłem z gór wcześnie. Już w południe byłem w domu. Poczułem ogromne zmęczenie ludźmi, gwarem, rozmowami. Kiedy na granicy rozstałem się z Marcinem, którego czekała jeszcze droga do Warszawy, i wsiadłem w samochód, to poczułem, że chcę jechać przed siebie, daleko, wyciszyć się jazdą. Ale stwierdziłem, że najpierw zajadę do domu. Umyć się, przeprać, odpocząć choć na chwilkę. Ale w tym cieple zrobiło mi się leniwie i zmęczenie po tygodniu pracy dopadło mnie jeszcze intensywniej. Siedzę przy kominku, piję herbatę i słucham którejś z moich playlist na youtubie.
Wezmę kąpiel i się zastanowię. Chyba wybiorę się na tę popołudniową przejażdżkę. Oczyścić głowę z brzęczących wspomnień śmiechu, stukania garnków, skwierczenia tłuszczu, akordów gitarowych.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment