Wednesday, 30 December 2015

Synteza filozoficzna

   1. Kończę już "Szkice piórkiem" Bobkowskiego. Niesamowita książka, niesamowity gość. Wyklarował mi moje własne myśli, rozwój mojego zrozumienia rzeczywistości w ostatnich latach. Najważniejszy jest człowiek, indywidualność, wolność osobista. Religie, ideologie, "obiektywne" ideały, to coś strasznego, spowalniającego ludzkość, zniewalające jednostkę, ograniczające jej potencjał rozwoju.
   2. Miałem swój okres mistyczny. Bóg i duchy z innych wymiarów wchodzące w naszą rzeczywistość, nieważność "doczesnego" życia, ukryte znaczenia. Inaczej teraz to widzę. Ciągle wierzę w Boga, w inne wymiary rzeczywistości, ale nie wierzę, że wyższe istoty mieszają się z nami (nic poza obserwowaniem), nie uważam, że materialna codzienność jest nieważna. Jesteśmy tu i teraz, nasze życie jest ważne samo w sobie. To mistycyzm codzienności, oczywistości, trzeźwości. Humanizm. Próby przedwczesnego narzucenia nam komunii z transcendencją, szczególnie w formie religii, czy ideologi to zakłócenie normalnego biegu i prowadzi do ogłupienia, odłączenia się od rzeczywistości, a w najskrajniejszych przypadkach do tragedii (jak fanatyzm religijny, albo idealizm materialistyczny typu komunizm, czy nazizm).
   3. Za półtora miesiąca stuknie mi czterdzieści lat. Z całą pewnością mogę napisać, że wykrystalizowała mi się idea pracy. Przez dłuższy czas myślałem, że być może moja niechęć do zorganizowanej pracy to jakaś skaza, niechęć do przejścia do dorosłości. Teraz widzę jasno, że obecny kult pracy to skrzywienie społeczne, które prowadzi do ogłupienia, kastracji kreatywności i wolności. Jak pisze Bobkowski: ludzie są tak ogłupieni, że nie wiedzą, jak spędzać wolny czas. Mają urlopy (które próbują desperacko wypełnić wczasami, bieganiem, żarciem, rozrywką), ale nie potrafią zatrzymać się, tworzyć, rozmyślać, postrzegać małe rzeczy i zadziwiać się nimi. Nie chcę już próbować. Moja ambicja na teraz, to zminimalizować materialne potrzeby do takiego stopnia, żeby nie pracować (w zrozumieniu popularnym, jako sprzedawanie czasu za pieniądze) już nic. Czas jest zbyt cenny. Chcę go wykorzystać na tworzenie, podróże, rozmowy, zadziwienie światem.
   4. Miłosne utknięcie - to już nie tak łatwo ogarnąć. Serce boli, bo ciągle kocham moją dawną miłość i już raczej będę zawsze. Ale nie paraliżuje mnie to już. Czasami w środku nocy coś usiądzie na piersi, zaboli jakieś małe wspomnienie (czereśnie na ławce na Plantach, strona z jej starego dziennika, poduszka, którą miała od czasów przedszkola), zapłaczę do ściany, z kołdrą na głowie, ale ten ból stał się częścią mnie, wzbogacił mnie, zwiększył serce i pozwolił widzieć i czuć więcej. Jestem za to wdzięczny.
   5. Polityka. Tu w sumie moje poglądy są skrystalizowane od dawna. ostatnie miesiące to tylko pogłębiły. Polityka to chora, brudna sprawa. Patrzę na tych ludzi i brzydzę się nimi tak, że ściska mi żołądek. Ohydne, wykrzywione gęby, z których wyzierają mali generalissimo, Duda, Kaczyński i cała reszta tej bandy. Wycierają sobie mordy flagą, orłem, krzyżem, w oczach szaleństwo, chytrość, pogarda i nienawiść. Poprzednia ekipa to też były świnie, ale świnie w miarę przewidywalne, ucywilizowane, fałszywe w sposób prawie europejski. Ci nowi to jak przebłysk lat trzydziestych. Nacjonalizm, fanatyzm, konserwatyzm, antyhumanizm. Życzę im jak najgorzej.
   6. Na wieczór Donguralesko. Dla mnie najgłębszy polski raper. Dobrej nocy.

4 comments:

  1. mogę się z pewnymi rzeczami zgadzać , moge co do niektorych oponować ...ale to nie jest tak ważne ...ważne by wlasnie iść swoją drogą , w ktora sie wierzy , jakoś w zgodzie ze sobą

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też tak myślę, Balaji. Najważniejsze to być w tej zgodzie z sobą, ona daje siłę i radość, nawet w smutku.

      Delete
    2. Wiesz, czasem piszę: jest tak i tak, ale nie mam namyśli,że to jakieś prawdy obiektywne, które tu autorytarnie przedstawiam. Życie to subiektywność postrzegania. Moja prawda jest dla mnie cenna, okupiona przemyśleniami,doswiadczeniami, błędami. Ale jednak to prawda subiektywna. Co moim zdaniem nie ujmuje nic z jej wartości. Kocham subiektywność:) Bo to jest właśnie wolność i różnorodność. Tzw. obiektywności nie ufam za cholerę.

      Delete
  2. https://www.facebook.com/undjetztBobkowski/?fref=ts

    ReplyDelete