Friday, 17 March 2017

Wyjazd

   Zwijam się do kraju w kwietniu. Kolano daje w kość, nie będę w stanie związać się na dłuższą metę ze szkołą, gdzie teraz pracuję. A bez pracy czynsz się sam nie zapłaci. Znajomy zaproponował mi dorywcze zajęcie w schronisku górskim niedaleko domu, więc jakiś dopływ gotówki będzie.
   Ogólnie się cieszę. Po dłuższym czasie w jednej pracy czuję się jak w więzieniu. Taki nagły wyjazd to dla mnie radość. Oczywiście stres jest: transport rzeczy, bilety, etc, ale nic, czego nie robiłbym wcześniej.
   Cygańska klątwa nie popuszcza:)
 

7 comments:

  1. Ważne byś był w zgodzie ze sobą :* powodzenia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. probuje z mniejszym czy wiekszym skutkiem... dzieki

      Delete
  2. Biedne kolano, przeczytaj mój post o homeopatii i jeśli chcesz to dobiorę coś z tych leków. Pa:)

    ReplyDelete
  3. Gonisz wiatr... To w Tobie podziwiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. wolałbym o tym w ksiazkach czytac;)

      Delete
  4. powodzenia,oby wszystko ułożyło się w najlepszy z możliwych dla ciebie sposobów

    ReplyDelete