Monday, 8 June 2026
Thursday, 4 June 2026
Bez rewolucji
Ponad miesiąc? Wow, najdłuższa przerwa od reaktywacji w październiku.
Co się u mnie w tym czasie działo? Bez rewolucji. Zresztą urok tego o czym piszę jest właśnie w codzienności, w chwytaniu chwil, nie w streszczeniach.
Mieszkam ciągle koło parku na Popowicach. Czasami pomagam Markowi z drzewami choć miał kontuzję i ostatnie dwa tygodnie nie pracowaliśmy. Przygotowałem stronę internetową, w poniedziałek premiera. Poszedłem w kierunku vintage, artystycznym, kolażowym. Będzie sklepik, więc w końcu będę miał gdzie kierować ludzi.
Z A. mieliśmy trochę przerwy, ale ostatnie dwa tygodnie znów widujemy się często. Zakochała się w dziewczynie. Zaczęły ze sobą być, ale komplikacje, nie pozamykane uczucia więc A. ma rozpierdol.
Widziałem się z Martą kilka razy, ale choć było miło, to mam wrażenie, że wygasa nam znajomość.
Ja miałem dobre chwile większość czasu. No ale od jakichś dwóch tygodni jest gorzej. Mija właśnie rocznica od tych popierdolonych wydarzeń z zeszłego roku z Z. i środowiskiem. Ciało pamięta, układ nerwowy też, jest regres. Ale to już nie to, co kiedyś, dam radę.
W sobotę wieczorem jadę do Oświęcimia, mam tam trzydniową fuchę z chłopakami. Myślę że dobrze mi zrobi.
A, miałem pierwszy viral na Instagramie. Zrobiłem komiks "Nie dostałem instrukcji życia" i weszło na niego 60 tys osób. Wrzucę go jako oddzielny post.










