Tuesday, 27 October 2009

Federico Garcia Lorca - wiersze





Kasyda o płaczu

Zamknąłem balkon,
by nie słyszeć szlochu,
lecz za szarymi murami
niczego nie słychać prócz szlochu.

Mało aniołów jest, które śpiewają,
i bardzo mało psów, które szczekają,
tysiąć skrzypiec w mojej dłoni się mieści.

Ale szloch to pies ogromny,
szloch to anioł ogromny,
szloch to skrzypce ogromne,
łzy, które wiatr przebijają -
i nic nie słychać prócz szlochu.
Kiedy księżyc wschodzi,
głuchną wszystkie dzwony
i kreślą się tajne,
niezbadane ścieżki.

Kiedy księżyc wschodzi,
ziemię morze zmywa,
a serce jest wtedy
wysepką w otchłaniach.

Nikt nie je pomarańcz
przy pełni księżyca.
Wtedy jeść owoce
zielone i zimne.

Kiedy księżyc wschodzi
o stu bladych licach,
pieniążki ze srebra
szlochają w sakiewce.

Pieśń jeźdzca

W księżycu włóczęgów
czarnym z samotności
śpiewają ostrogi.

Koniu czarnej maści,
dokąd niesiesz wędrowca zmarłego?

...Stalowe ostrogi
martwego włóczęgi,
który lejce zwolnił.

Koniu chłodnej sierści,
jakiż zapach ma nóż, który zakwitł?

W zaćmionym księżycu
rozkrwawiło pasmo
gór Sierra Morena.

Koniu czarnej maści,
dokąd niesiesz wędrowca zmarłego?

Noc o czarnych bokach
gwiazd ostrogą wspięta
cwałuje przez niebo.

Koniu chłodnej sierści,
jakiż zapach ma nóż, który zakwitł?

Pod czarnym księżycem
krzyk i blask szeroki
weselnego ognia.

Koniu czarnej maści,
dokąd niesiesz wędrowca zmarłego?

Piosenka końcowa

Już noc nadchodzi.

Promienie księżyca biją
w czarne kowadło wieczoru.

Już noc nadchodzi.

Wśród ciemności wielkie drzewo
otula się w słowa pieśni.

Już noc nadchodzi.

I gdybyś zechciała teraz
przyjść do mnie ścieżkami wiatru,

Już noc nadchodzi.

zobaczyłabyś jak płaczę
pod wielkimi topolami.
Aj, dziewczyno!
Pod wielkimi topolami.

Przedmieście Kordoby

Bronią się w chacie
przed blaskiem gwiazd.
Noc w przepaść zapada.
W środku leży martwe dziecko,
różą uwieńczone
ukrytą we włosach.
Płacze nad nim sześć słowików
u kraty okiennej.

Ludzie idą zasmuceni
z otwartymi gitarami.

13 comments:

  1. Trafiłem na tego poetę poznając historię Hiszpańskiej Wojny Domowej. Niezwykła postać. Ciepły, przyjacielski, równocześnie mistyczny artysta. Po przejęciu Granady przez armię nacjonalistów, został zamordowany.

    ReplyDelete
  2. Piękne. Uwielbiam. Od dawna, mam też swój ulubiony wiersz, ale nie pamiętam go dokładnie. Zaczyna się od "Nie zamykajcie balkonu...". Lorca oprócz tego, że był poetą był też gitarzystą flamenco.

    ReplyDelete
  3. Może ten twój ulubiony wiersz, o ten pierwszy, jaki zamieściłem? Może inne tłumaczenie. Nie wiedziałem, że Lorca był gitarzystą flamenco. Czekam właśnie na jego biografię.

    ReplyDelete
  4. ,,jakiż zapach ma nóż, który zakwitł" ...
    aż ciary chodzą po plecach!
    polecam też Pabla Nerudę. pycha!
    Hiszpanie jednak mają ogień we krwi ;-))

    ReplyDelete
  5. Akurat Neruda był chileańczykiem, ale to też latynoska krew:)

    ReplyDelete
  6. Lorca... kiedyś czytywałem, ale wtedy nie wszystko do mnie dotarło. Wartoby wrócić.

    ReplyDelete
  7. :-O
    całe życie myślałam, że Hiszpan!

    ReplyDelete
  8. przypomniałeś mi, dzięki :)

    idę grzebać w bibliotece :)

    ReplyDelete
  9. Nie to nie ten wiersz. Przepadł mój tomik, gdzie był, będę musiała kupić drugi. Lorca był kompozytorem, zresztą flamenco jest obecne w jego wierszach, które nawiązują do orientalizmu.
    Neruda też jest świetny. Ciarki mi chodzą po plecach, gdy czytam jego wiersze.

    ReplyDelete
  10. Powiedz mi marcinsenie, cóż to za obraz i czyj on jest, ten na samym dole, bo inspiruje.
    Ale chyba bardziej motyw 'otwartych gitar'.
    Ciekawa pointa.

    ReplyDelete
  11. Nie mam pojęcia Jatej czyj to obraz. W google image wpisz Lorca i na którejś stronie powinno wyskoczyć.

    ReplyDelete
  12. nie grał na gitarze tylko na fortepianie i do tego śpiewal malowal i przebywal z Cyganami,dlatego orientalizm w jego wierszach. a ja szukam wiersza "muerte de amor" i nigdzie nie moge znalezc...

    ReplyDelete
  13. Grał na gitarze i na fortepianie. Ale z gitarą nie występował, o prostu umiał grać. Nie przebywał z żadnymi Cyganami, zawsze się tego wypierał, orientalizm jest w jego wierszach z zupełnie innego powodu. To tylko pewien temat. Nie był kompozytorem. Flamenco, orientalizm. mieszacie pojęcia. Flamenco jest dzieckiem wielu kultur, a cygańska akurat nie aż tak wiele na jego rozwój wpłynęła.

    ReplyDelete