Monday, 6 April 2015

Dzień siódmy i ósmy

   1. Wczoraj Niedziela Wielkanocna. Zjedliśmy razem uroczyste śniadanie. Wszyscy naszą tradycyjną jajecznicę na boczku ze szczypiorkiem, a ja moją wegetariańską sałatkę jarzynową. Później dzieciaki szukały jajek.


 


















   2. Po południu pojechaliśmy z Łukaszem i Moniką do Złatnej. Posiedzieliśmy z wszystkimi wujkami, ciotkami, kuzynami, dużo śmiechu, wódki. To dom babci, która nie tak dawno umarła. Tam przyjeżdżałem na wakacje, gdy byłem dzieckiem.


 











    3. Później pojechaliśmy (na pace:) do Toma, gdzie w kanciapce trwała impreza do późna. Na szczęście Łukasz załatwił transport do domu. Nie cierpię budzić się po imprezie w nie swoim łóżku.

























  4. Dziś dzień lenistwa. Stare komiksy, książka, dużo soku na kaca:)

No comments:

Post a Comment