Sunday, 15 November 2015

Samsara Lovers


























   No i weekend przeleciał błyskawicznie. Prawie całe dwa dni spędziłem w łóżku, oglądając Heroes. W piątek zaszaleliśmy trochę z Michellem i Clem. Zjedliśmy wspólną kolację, zrobiliśmy jam session, a później namówiłem wszystkich, żeby pójść potańczyć. Zeszło nam gdzieś tak do drugiej w Tigerze. Klem ukradli kurtkę. Ale zabawę mieliśmy dobrą.
   W sobotę, jak można było przewidzieć, nie czułem się najlepiej. Obejrzałem chyba z dziesięć odcinków Heroes, ugotowałem cieńką zupę. Dziś było lepiej. Też serial, ale wieczorem otrząsnąłem się. Poćwiczyłem na rowerze przy muzyce, relaksując się i czekając na artystyczną inspirację.
   Pojawił mi się ten obraz: tańcząca para dekadenckich kościotrupów, a nad nimi ich dusze, tańczące lekko, radośnie, nieformalnie. Nie byłem pewny, jak to ogarnąć, ale udało się, jestem zadowolony z efektu. Nazwałem ten kawałek "Samsara Lovers". Samsara oznacza cykl narodzin i śmierci. A "Lovers", bo wierzę, że jesteśmy czymś więcej, ponad ciałem, czasem i przestrzenią. Miłość jest prawdziwa. A reszta to wiatr, zamieszanie, tale told by an idiot, full of sound and fury, signifying nothing. 
   Ale mi się nie chce iść do roboty jutro!

8 comments:

  1. Bardzo mi się ten obrazek, jak i sama jego koncepcja, podobają:)

    ReplyDelete
  2. Dzięki, chłopaki!
    Przynajmniej czuję, że nie zmarnowałem weekendu zupełnie, coś z niego zostało. Nie tylko obrazek, ale jeszcze myśl, którą muszę trochę podlać.

    ReplyDelete
  3. Urzekła mnie ta błękitna para... nie wiem jak to wyrazić, żeby nie zabrzmiało banalnie... ale tylko TO się liczy... czymkolwiek to nazwiemy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też tak myślę. Jesteśmy iskrami miłości, że takpowiem:)

      Delete
  4. Hm... zrobiłam coś a teraz pytam o zgodę... umieściłam u siebie link do Twojego snu, prawdę mówiąc najbardziej dla siebie, bo ten blog jest niszowy i mało kto do niego zagląda, ale już i jeżeli, to sen jest piękny i może jeszcze na kogoś podziała pozytywnie, zatem?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spoko,nie ma problemu, linkuj kiedy i cokolwiek chcesz:) Opensource:)

      Delete
  5. To znaczy mój blog jest taki niszowy i nie zależy mi na reklamie, dla kogoś kto zna się na snach, to ja tam jestem czasem "roznegliżowana";))

    ReplyDelete