Monday, 20 December 2021

Today is a good day

No i sezon kiermaszowy się zakończył. Czuję doładowanie. Zarobiłem na życie, ZUS, mechanika, prezenty, księgową, tak w sumie na styk, ale jest ok. Dziś odezwała się we mnie trochę strona ekstrawertyczna, choć tylko internetowo. Wrzuciłem na FB trochę info o początkach działalności, wezwałem do akcji, sprzedałem jeden obraz, skomentowałem na moich grupach jakieś sprawy, słucham głośnej muzyki (ostatni album Końca Świata). Rozpakowałem samochód z obrazów i pocztówek, wyprałem namiot, ledwo mogę się ruszyć w domu, wszędzie wiszą brezentowe, cieknące ściany namiotu, nie przemyślałem tej akcji, mieszkanko małe, co chwila przejeżdżam mopem, żeby mnie nie zalało. Zamówiłem pizzę, mama przyniosła mi butelkę wina, Cono Sur, ta seria z rowerem, którą uwielbiam... W tym miesiącu już się zrelaksuję, nie będę działał biznesowo. Po nowym roku ruszę ze stroną, rzucę się na internet, no bo jakoś to trzeba będzie pociągnąć, rozwinąć. Pewnie coś tam namaluję, jestem w połowie obrazu, ale dziś nie będę działał, na sztalugach wisi jedna ze ścian namiotu:) Coś lekkiego pooglądam, będę się grzał przy kominku. Jutro wyskoczę do Bielska kupić trochę prezentów.

Today is a good day

No comments:

Post a Comment