Monday, 15 December 2025

Takie tam zwykłości

No więc dostałem zielone światło, jeśli chodzi o audycję. Przeszła przez redakcję Zamku i wszystko ok. Od stycznia dostanę miejsce w ramówce, jeszcze nie wiem, którego dnia, ale wieczorem, tak jak chciałem. Tak że "Nagrywanie w Vanie" leci niedługo do ludzi!

Zrobilem grupę na Signalu, żeby ludzie korzystający z radiostacji mogli się jakoś koordynować. Trochę mnie to kosztowało. Komunikacja z Z. jest dla mnie w chuj trudna, no ale ok, dałem radę. Tylko teraz to odchorowuję zwiększonym anxiety. Nie mogłem też zasnąć. No ale przejdzie. Zresztą jak już wybierzemy miejsce i zrobimy grafik, to tego kontaktu nie trzeba będzie mieć w ogóle. Ta osoba budzi we mnie niepokój i lęk. Chyba z nikim tak nie miałem wcześniej, nawet z Moniką.

Usiadłem dzisiaj dla odmiany w Vedze na rynku. W Kali barmanuje Kacper, a z nim nie mam wajbu (ani zniżek;). A tu w Vedze na piętrze jest przytulnie, a herbata kosztuje 10 zeta, więc nie jest źle. Może częściej tu będę wpadał? Pracuje tutaj fajna barmanka. Widziałem ją gdzieś ostatnio na mieście, nie pamiętam gdzie, ale zwróciła wtedy moją uwagę. Pomyślałem, że ma coś w sobie. No a dzisiaj zobaczyłem ją za barem. Wrocław jest taki mały, czy w każdym dużym mieście po dłuższym czasie ludzie zaczynają wpadać na siebie?

Po terapii może przyjdzie Alisa na kawę, powymieniamy się ploteczkami.

Więcej planów nie posiadam. Wczoraj skończyłem kolejne Rebel Boxy, sprzedały się prawie wszystkie, więc mam parę groszy na życie. Kupiłem sobie papierosa elektronicznego, bo ostatniego zgubiłem, a na zwykle fajki nie mogę już patrzeć. Zamówiłem nową nerkę od Maruny, w mojej ukochanej zepsuł się zamek. No a u niej jest tak fajnie, że jeśli odeślesz swoją starą, to następną dostajesz za pół ceny. To będzie moja trzecia. Pierwszą dostałem na prezent od Marty, w środku naszego honeymoon. Może dlatego jestem tak do niej przywiązany?:)

No comments:

Post a Comment