
W poszukiwaniu skrawków duszy cz.3
Zima dłużyła mi się tego roku nieziemsko. Śnieg zaczął topnieć już w styczniu, ale szaro-białawe brudne placki nie chciały zniknąć, choć był to już koniec marca. Nagie gałęzie drzew układały się w sieci żył na sinym niebie, a spoglądając przez okno, miałem wrażenie, że mogłem prawie dotknąć zabłoconych melancholią wzgórz, ochlapanych płachtami brudnego śniegu. Niechlujnie rozrzucone traktory szpeciły i tak szpetne wilgotne podwórka, pilnowane przez postrzępione, obojętne kundle. Czułem się tak, jak kiedyś, kiedy nie byłem tutaj tylko gościem, ale kudłatym nastolatkiem, uwięzionym w zapomnianej przez Boga górskiej wiosce, który nie licząc na ratunek, zamknął się w czterech ścianach swoich młodzieńczych, eskapistycznych fantazji, taniego wina i (o zgrozo) okazyjnego woreczka z klejem, dopóki odważne, nieprzemyślane i lekkomyślne decyzje nie rzuciły go poza granice znanego mu świata.
Tak wyglądało to kilkanaście lat wcześniej. Tym razem ta mała wioska i stary, pohabsburski dom stały się zimowym schronieniem dla mnie i mojej małżonki, gdy zawinęliśmy tam po kilkumiesięcznej włóczędze po Europie. Zjawiliśmy się bez pieniędzy i bez pomysłów na przyszłość, skuliliśmy się przy złocistym kominku i zawinąwszy się w grube koce, patrzeliśmy w pląsające płomienie, zabijając czas lekkimi rozmowami z bliskimi i czytaniem starych książek, którymi mój ojciec i w sumie przez kilka lat również ja, zapchaliśmy każdy wolny kąt. Tania zaczytywała się opowieściami o rzymskich cesarzach, z książek Krawczuka i Roberta Gravesa, ja natomiast zakopałem się w stosach pożółkłych numerów Fantastyki i w książkach Bradburego, Strugackich i Bułyczowa, które znałem tak dobrze, że najprawdopodobniej mógłbym sam napisać je od nowa.
c.d.n.
"Nagie gałęzie drzew układały się w sieci żył na sinym niebie..."- Pięknie to brzmi, bardzo poetycko i z lekką nutą dramatyzmu... Spodobał mi sie ten opis szczególnie...być może dlatego,że uwielbiam ten graficzy obraz drzew...
ReplyDeletecześ Marcin!
ReplyDeletetu Emma, ludzka istota :-)
Witajcie ludzkie istoty z samego rana:)
ReplyDelete