Kolejny z obrazkowych poematow o samotnosci. Bazgrze wieczorami, zeby zabic czas, nie wariowac z nudow. Czytam eseje Orwella, relaksuje mnie jego trzezwosc i ironia. Slucham Bakszyszu. Ciągle nie mam klawiatury piszę myszka, więc już mam dosyc. Dobrej nocy.
PS Zepsul sie bojler, nie ma ogrzewania ani cieplej wody:)
Śliczne masz te rysunki :-)
ReplyDelete