Friday, 18 March 2016
Taki dzień
Obrazek Wiktorii, mojej bratanicy. Odlot!
Obudziłem się o pierwszej w nocy. Dołożyłem do kominka, później czytałem z dwie godziny Marukamiengo "Przygodę z owcą". To jedyny współczesny pisarz, którym się dosłownie delektuję.
Wstałem około siódmej rano. Poczytałem Bhagavatam, próbując zrozumieć wyższe, transcendentalne uczucia i wznieść się choć trochę ponad materialny, nudny, antropocentryczny paradygmat. I tak po prostu, obudzić w sobie choć trochę oddania dla Stwórcy. Po lekturze napaliłem w kuchni i w kominku, przez pół godziny podnosiłem ciężarki, wreszcie spłukałem z siebie pot i ugotowałem gnocchi z sosem pieczarkowym. Palce lizać.
Teraz psychodelicznie słucham Pretty Lights i czekam na Toma. Całą paczką idziemy do sauny i ruskiej bani, wymoczyć się i lekko opić winem, w ten chłodny słoneczny dzień. Później będziemy siedzieć z Tomem do późna i gadać. Mam jeszcze trochę zioła i cały hard drive dobrej muzy.
Coraz częściej jest mi dobrze z samotnością.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)


baw się dobrze:)
ReplyDeleteNie podejrzewałabym Cię o sympatię do Murakamiego ;) a co do współczesnych pisarzy, to moim najnowszym odkryciem jest niejaki Eric Emmanuel Schmitt, nie wiem jak mogłam przez tyle lat nie wiedzieć o jego istnieniu! Jeśli będziesz mieć okazję, polecam szczególnie "Ulissesa z Bagdadu" i "Przypadek Adolfa H." Naprawdę warto!
ReplyDeleteDzięki, sprawdze od razu, zawsze jestem wdzięczny za nowe odkrycia literackie:)
DeleteAnanke, a nie masz czasem ebooka Przypadek Adolfa H.? Ulissesa z Bagdadu znalazłem. Nie stać mnie obecnie na kupowanie książek:)
Deleteniestety nie posiadam ebooka o Adolfie, mam natomiast wersję tradycyjną, obecnie krąży po znajomych :) Adolf:dwie wersje życia tego samego człowieka, z tej drugiej wyłania się nawet całkiem sympatyczny facet ;) co do Ulissesa, pokazuje jak aktualny był już kilkanaście lat temu problem uchodźców...
Delete