Friday, 12 February 2010

Daj nam szansę, my Friend



Grzebałem w starociach i znalazłem ten wiersz sprzed kilku lat. Trochę młodzieńczego entuzjazmu:)

Daj nam szansę, my Friend


Nie płacz, bracie -
rytm jest tuż za drzwiami
i mieni się kolorami.
Wystarczy, że sięgniesz ręką,
powiesz kilka słów,
uwierzysz w Manitou,
i rytm będzie tuż tuż
właśnie tu - trąbek dźwięk.

Przepis jest prosty -
włącz play w sercu,
podkręć basy w głowie,
weź do kupy garść wspomnień -
kiedy słuch cię nie mylił
i słyszałeś przyjaciół nadających
z małych radiostacji
na punkowch wyspach,
w hipisowskich azylach.

Bo taki jest fakt -
myślisz, że to był tylko sen,
myślisz, że wyrosłeś,
że świat to tylko o punkty gra,
zła karma, dobra karma,
y que pasara con mi pobre alma?

A właśnie, że nie -
świat do odważnych należy,
świat odważnym reggae gra.
Po prostu się wsłuchaj przez chwilę,
słuchaj, jak Pachamama gra
słuchaj, nie gadaj, tsss...

Poeci muszą żyć z dnia na dzień.
Bardowie nie mogą płacić podatków.
Artyście nie wolno zapomnieć,
że szczęście ma smak
przypadkowych spotkań
i niepewności jutra -
jak możesz mówić o szczęściu,
kiedy znasz rozkład
każdego następnego dnia?

Przecież zgodziliśmy się na smutek,
zgodziliśmy się na (czasami) pusty gar
i rosyjską ruletkę,
no bo jaki sens ma trzymanie się życia
tylko po to, by życie przeciekło między palcami?
Życie trzeba przeżyć, nie przeżuć.

Dlatego, my Friend, zrób coś i
daj nam jeszcze jedną szansę,
rozdaj nowe karty.
Daj nam, my Friend, nową szansę
bycia poetami.

10 comments:

  1. Umiesz poruszyć...a "włącz play w sercu" - genialne. Pozdrowienia!

    ReplyDelete
  2. piękny obraz

    życie trzeba przeżyć, nie przeżuć -

    - coś w tym jest :)

    ReplyDelete
  3. :) czasem dobrze jest odkurzyć słowa :)

    ReplyDelete
  4. MŁODY GNIEWY - wspomnienie czy teraźniejszość????

    ile ze słów spisanych przed laty zostało DZISIAJ, TERAZ???

    ReplyDelete
  5. Aż taki stary ten wiersz nie jest, może sprzed 3-4 lat. Co zostało dzisiaj? Myślę, że wszystko, tylko czasami przykryte depresją. No ale myślę, że podchodzę do tego bardziej zdecydowanie - żeby pozostać artystą, mimo wszystko, bo zwykła praca (rozumiana jako ekonomiczne niewolnictwo) męczy i zabija powoli duszę. Jeszcze nie wiem, jak z tego wyjdę, ale będę próbował.

    ReplyDelete
  6. Dużo prawdy w tych słowach, aż mi się na refleksje zebrało. :)

    ReplyDelete
  7. Pamiętam jak znalazłem moje młodzieńcze 'wiersze' pisane pod koniec liceum. Po 10 latach przeczytałem jeszcze raz, po czym bez żalu spaliłem i zająłem się prozą ;)

    ReplyDelete
  8. To jakaś aluzja, Radio Terror? ;)

    ReplyDelete
  9. Broń Boże, jak zwykle piszę tylko o sobie :)

    ReplyDelete
  10. taa... nowa talia kart, która okazuje się starą talią ;-))
    fajny, podoba mi się :-)

    ReplyDelete