Tuesday, 23 November 2010

Lista książek


Lista książek do przeczytania
23.11.2010

Zrobiłem listę książek, które chcę przeczytać w najbliższym czasie. Na półkach zalega spory księgozbiór, w którym jest sporo rzeczy jeszcze nietkniętych albo czytanych dawno temu. Potrzebuję trochę samodyscypliny, żeby wyrwać się z duchowego i intelektualnego lenistwa. Planuję brać się za każdą książkę z listy (niekoniecznie w takiej kolejności i od razu w całości) i pisać o wrażeniach z lektury.

Lista:

1. Historia Hiszpanii – Julio Valdeon Baruque
2. Walka o Hiszpanię – Antony Beevor
3. Historia Filozofii – Tatarkiewicz
4. Essential Writings – R.W. Emerson
5. Walden – Thoreau
6. Essays – George Orwell
7. Essays – Oscar Wilde
8. Kingdom of God – Lew Tołstoj
9. Civil Disobedience – Lew Tołstoj
10. Wojna i pokój – Lew Tołstoj
11. Memoirs of a Revolutionary – Kropotkin
12. No Gods No Masters
13. Black Hawk
14. Listy – Lew Tołstoj
15. Understanding Power – Noam Chomsky
16. The Essential Chomsky – Noam Chomsky
17. Ostatnie kuszenie Chrystusa – Nikos Kazantzakis

* * *

Ojciec Sergiusz
Lew Tołstoj

Lekturę “książek do przeczytania” zacząłem od tej małej książeczki, której nawet nie umieściłem na liście. Tania dostała ją na prezent od Anii, kiedy wróciliśmy z UK. Jakoś nie mogłem się zmobilizować do tej pory.

Urzekło mnie to opowiadanie. Książe Stefan Kasatski, młody, przystojny, utalentowany arystokrata zostawia obiecującą karierę, piękną narzeczoną i wyrzeka się świata – zostaje mnichem, Ojcem Sergiuszem. Pokazana jest cała jego droga od młodości, przez początek religijnego życia, „sukces” i sławę świętego, utratę wszystkiego, do samego końca.

Prostota i szczera duchowość, bez wymyślnych idei i suchego intelektualizmu. To, co uderza w twórczości Tołstoja, szczególnie z drugiego okresu jego życia, po duchowej odnowie.

W bohaterze widziałem siebie – swoje własne doświadczenie życia klasztornego – pokus, nadziei, nudy, uniesienia, modlitwy, dumy, szczerego marzenia o mistycznej unii z Absolutem. Choć Tołstoj nie doświadczył życia mnicha, to wiedział, o czym pisze. Tęsknił za tym. W którymś miejscu Dzienników pochwala zwyczaj „religii bramińskiej” (jak nazywał hinduizm), który nakazuje mężczyźnie opuścić na starość dom i żyć z jałmużny, porzuciwszy wszystkie dążenia. Tołstoj nieraz pisał, że chciałby to zrobić. Ostatecznie udało mu się – zostawił dom i sprawy rodzinne. Nie dane mu jednak było pocieszyć się zbyt długo duchową wolnością – zmarł na stacji kolejowej kilka dni po wyrzeczeniu się świata.

Myślę, że nie ma żadnego pisarza, którego ceniłbym bardziej niż Tołstoja. Wspaniały, mądry człowiek. Są jeszcze tacy ludzie?

2 comments:

  1. Czuć w tym jego pisaniu takie swoiste piękno i dobro...to jest coś co można poczuć za tymi drukowanymi , czarnymi literkami.
    Jakkolwiek już od dosyć dawna nie potrafię się zaczytywać jak to było w dzieciństwie czy młodości tak czytając Śmierć Iwana Ilicza , Zapiski Wariata , Zamieć , Szczęście Rodzinne etc , etc zdarzało mi się i to było fajne

    ReplyDelete
  2. Mam podobne wrażenie z Tołstojem - myślałem, że już nie mogę zaczytać się w prostej, zeszłowiecznej prozie, ale Tołstoj to zmienił.

    ReplyDelete