Wednesday, 25 March 2015
Pierogi i wino
Kiedy za bardzo smutno, to zawsze są jeszcze pierogi i wino:)
Dziś skończyłem pracę o szóstej. Pół godziny pedałowania z Camberwell do Ladywell. Wziałem prysznic, podsmażyłem pierogi z wczoraj i oglądałem Wikingów, bębniąc przy okazji w cajon. Pomyślałem sobie dzisiaj, że Tania ma szczęście, że jej tu nie ma, bo dostałaby szajby od tego bębnienia:)
W pracy super. Tzn. zależy. Olga trochę zagięła atmosfere swoimi klimatami, nie chcę się zagłębiać, nie lubię krytykowac. Ale z resztą jest super. Po czwartej siedliśmy z Fernandą i gadaliśmy do szóstej. Bardzo ją lubię. Mocna osobowość, ciepła, opiekuńcza, trzeźwa, w kaszę nie da sobie dmuchać. Opowiadała przygody z Ekwadoru. Ładuję się przy niej.
W piątek mamy pożegnalno popijawę po pracy przed feriami. Nie planuję szaleć. Kilka piw i wracam do domu. W sobotę chcę podjechać na Londyn i kupić prezenty. Kuba ma urodziny we wtorek, tak że coś lepszego trzeba wymyślić. Muszę też kupić buty, bo stare mi się rozpadły.
No i w poniedziałek lecę.Tęsknię za wszystkimi bardzo.
PS. Miałem dziś dziwny sen, z tych co nie lubię. Był jakiś stary cmentarz, na którym się zgubiłem. Kamienne pomniki, zmurszałe trumny wyzierające spod ziemi, dziwna, nieuchwytna obecność czegoś niepokojącego, aż nagle zmieniła się perspektywa z poziomej na pionową i zacząłem spadać, aż zasypały mnie groby, trumny,wyschnięte truchła i smutne epitafia. Obudziłem się spocony i drżący.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Wszystko przez smażone pierogi :)
ReplyDeletete sny znaczy
Najpierw był sen, później pierogi :P
DeleteAle coś było przed snem :)
DeleteJa mam najgorsze sny po orzeszkach ziemnych :D
Oczywiście. Zawsze coś jest przed snem. mam na głodno spać??? ;)
DeleteOwocki zjedz :P
DeleteTez pomyslalem ,ze pierogi , wino i jeszcze baton...to muszą być ciekawe sny . Ale do pierogow to tylko smietana albo mleko ...i najlepiej jakby piergi same się zamaczaly w smietanie i wchodzily do ust jak u Gogola w Nocy Wigilijnej :)...
ReplyDelete