Wiosna w Londynie się zaczęła. Poszliśmy na spacer z Petią.
Pierwszy dzień weekendu. Melancholia trochę męczy. Ćwiczę na cajonie, nie palę już drugi tydzień, odliczam dni do wyjazdu do Polski (lecę trzydziestego na święta). Głodny jestem, wrzucamy na wrzątek knedle ze śliwkami.
Breaking bad po raz drugi:)
Trzymam kciuki za niepalenie. Ja nie palę już dziewiąty miesiąc
ReplyDeleteGratulacje:) Ciężkie mam dni ostatnio, kupuję papierosa parowego, żeby się jakośochronić przez fajkami
DeleteZdecydowanie lepszy parowy od zwyklego. Trzymaj się w niepaleniu:)
Delete