Za bardzo nie chce mi się dziś wieczorem pisać.
Obrazek o czasie, który się nami karmi (czerwień - krew), rozświetlając czerń kosmosu nikłymi latarenkami nadziei, na horyzoncie światło, choć jeszcze daleko i spokojna, smutna dziewczyna na huśtawce, która nie symbolizuje niczego.
Na zegarze 2 w nocy i zielone lampiony. Ładny obrazek
ReplyDelete:)
Delete