1. Pierwszy dzień po urlopie. Fajnie. Dziś wszyscy zostaliśmy przydzieleni do nowych klas. Miałem stres, bo nie ze wszystkimi chciałbym pracować, ale dostałem świetną grupę. Chloe, Carelis, Chantel i Fernanda. Spontaniczny, wyluzowany klimat, koleżeńsko, miło. Szczególnie cieszę się z Fernandy. Bardzo polubiliśmy się z tą extremadurską dziewczyną:) No i będę mógł poćwiczyć mój hiszpański. A Carelis jest z Kuby.
2. Po powrocie do domu ugotowałem pyszny gulasz sojowy (prawie z niczego:) z ryżem. Petia za bardzo się nie zna na gotowaniu, ale nie byłem zbyt zmęczony po pracy, tak że nie było problemu, z przyjemnością ugotowałem. Później wyskoczyliśmy do sklepu po piwo, mąkę na jutrzejsze kotlety warzywne i koncentrat pomidorowy na pojutrzejsze spaghetti.
3. Miły wieczór. Kiedy jestem po dniu pracy, czuję się spokojniejszy, cieszę się wolnym czasem. Oprócz tego rano mantrowałem, trochę szczerej modlitwy z rana nadaje dniu jakiegoś ciepła.
4. Wieczór z 5nizzą i Nohavicą.
5. Petia zaczyna od przyszłego tygodnia pracę. Tylko jeden dzień w tygodniu na razie, ale i tak dużo nam to pomoże.
6. To na razie, przyjaciele.
No comments:
Post a Comment