Tuesday, 27 January 2015
Miła piosenka
Piosenka miła, dobra, oddaje dużo z tego, co czuję. Dzięki Balaji.
Trochę zmęczony po pracy, intensywyny dzień. Czasami nasze dzieciaki dają nam w kość. Ale i tak lubię.
Ciągle smutek, ale taka widać moja uroda:) Zresztą przyzwyczaiłem się. Dziwnie bym się czuł bez smutku. Sam smutek jest zimny i suchy, ale jeśli doprawiony jest nadzieją, to jest w nim słodycz. Czuję w tle Boga, czuję garstkę przyjaznych dusz i gdzieś głęboko przeczucie, że wszystko to ma sens, choć na razie mgliście go widzę. Kiedyś się szarpałem i wtedy było niewesoło. Teraz pozwalam płynąć życiu swobodnie.
Tęsknię za domem. Już prawie dwa lata nie byłem. Na zdjęciu bawimy się z braćmi, jak małe dzieci. To było jakoś zaraz przed moim wyjazdem do Anglii. Piliśmy piwo, na ogniu warzyły się duszonki, dziewczyny śmiały się z naszych wygłupów.
Kiedy pisałem powyższe słowa, dostaliśmy wezwanie do sądu. Rozprawa w sprawie zajęcia własności miasta będzie w przyszły czwartek. To tylko formalność, bo takie sprawy skłotersi z zasady przegrywają. To znaczy, że w weekend po 5 lutego będziemy szukać nowego domu.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment