Saturday, 26 October 2019
Twoje szepty - Księżycowy Terrorysta
Twoje szepty
1
Czasami wstanę rano,
czasem długo gniję,
czasami się umyję,
a czasem mam to gdzieś.
Gdy smutek puka do drzwi,
to wódki się napiję,
a że on puka często,
to flaszki często brzdęk.
Więc chodź ma ukochana,
co z książek cię stworzyłem,
wyśniona, nierealna,
ja proszę, mocno pieść.
Ty widzisz mnie od środka,
ty mówisz do mnie cześć,
ja sam do siebie mówię.
ty dajesz słowom treść.
2
Ja kiedyś marzeniami
pomalowałem świat,
Bóg zesłał to i tamto,
przeżyłem życia szmat.
Dziś smutek puka do drzwi,
choć po co pukać ma,
już dawno moim kumplem,
jest, niech wchodzi raz dwa.
Więc chodź ma ukochana,
ty nie dostrzegasz dna,
i przytul się do drania
ten drań to właśnie ja.
Wyśniłem cię o świcie,
tuż zanim zniknął świat,
ty mnie uratowałaś,
bo życie to jest żart.
3.
Gdy w nocy demonami
rozdrażni głupi sen,
kołdra rozkopana,
mam dosyć już tych scen.
Ty wchodzisz mi do łóżka,
twych pocałunków tlen
otuli mnie do rana,
odgoni stada hien.
Ja ciebie wyśniłem,
a ty stworzyłaś mnie,
ja jestem mięsem skórą,
a ty boginią w szkle.
Choć wiem że nieprawdziwy
twych pocałunków smak,
to wolę wierzyć w ciebie,
niż w twoich szeptów brak.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment