Friday, 15 May 2009

Mądrość Greka Zorby.



— Jak sądzisz, szefie? Bóg istnieje czy nie? A jeśli istnieje — bo wszystko jest możliwe — to jak go sobie wyobrażasz?
Wzruszyłem ramionami.
— Widzisz, nie śmiej się ze mnie, ale ja przypuszczam, że Bóg podobny jest do mnie, tylko wyższy, silniejszy, z większą fantazją, i do tego nieśmiertelny. Siedzi wygodnie na miękkich jagnięcych skórkach, a jego barak — niebo — nie jest sklecony ze starych kanistrów jak nasz, tylko z obłoków. W prawej dłoni nie trzyma miecza ani wagi — to dobre dla rzezimieszków i sklepikarzy. On dzierży wielką gąbkę nasyconą wodą jak chmura deszczem. Po jego prawej stronie znajduje się raj, po lewej piekło. Przychodzi biedna dusza — nagusieńka, bo nie ma ciała — i drży. Bóg spogląda na nią i uśmiecha się pod wąsem. Wnet jednak przybiera groźną minę. “Chodź tu — powiada grzmiącym głosem. — Chodź tu, przeklęta!" — i zaczyna ją wypytywać. Dusza rzuca się do stóp Boga. “Litości! Przebacz mi!" — woła, a potem wylicza swoje grzechy. Recytuje je niby litanię bez końca, Bóg wkrótce ma tego dość i ziewa. “Zamilcz już — krzyczy — głowa mi pęka!" — i szast-prast, jednym machnięciem gąbki ściera wszystkie grzechy. “Wynoś się do raju! — mówi. — Piotrze, pozwól wejść tej nieboraczce!" Bo musisz wiedzieć, szefie, że Bóg jest wielkim panem, a wielkość to przebaczenie.

"Grek Zorba" Nikos Kazantzakis.

2 comments:

  1. Fantastyczna książka, fantastyczny film, boska kreacja Anthony Quinna i ta malownicza Grecja z całą tą kulinarną wspaniałością. Ciągle teraźniejsza przeszłość :)

    ReplyDelete
  2. :) he he, ja myślę, że Bóg jest kobietą, tylko o wiele ładniejszą i mądrzejszą niż ja:)

    ReplyDelete