Tuesday, 29 September 2015

Dziesięciopunktowa lista niemistyczna

 




















   1. Postanowiłem ograniczyć spożywanie trunków. Codzienne piwo, czy wino, niby niewielka ilość, ale jednak przywiązałem się do lekkiego szumku w głowie po pracy. Wczoraj tylko herbata owocowa i woda. Czułem się paskudnie - poddenerwowany, roztrzęsiony, nie w swojej skórze, ale dziś jest lepiej. Chciałbym w tygodniu w ogóle nie pić.
   2. Humor w pracy i poziom energii były w porządku. Nawet to, że dziś wtorek i długi dzień (do szóstej) nie przeszkadzało mi za bardzo.
   3. W piątek idziemy z ludźmi z domu i z Petrą do kina na Marsjanina w 3D.
   4. Weekend spędziłem miło. Poszliśmy z Petrą do kina na Maze Runner 2, do restauracji na pizzę i nawet do typowej angielskiej tawerny na naszej ulicy. Niezły folklor. Sami biali Anglicy, najmłodszy jakieś pięćdziesiąt lat. Wszyscy oglądali mistrzostwa w rugby. Nic nie jarzyliśmy z Petrą, ale to dodało uroku obserwacji szaleństwa na boisku. Grała Irlandia z Rumunią. Dziś w pracy poprosiłem Will'a, żeby powiedział mi, o co chodzi. Przez pół godziny wyrysowywał mi wykresy, objaśniał zasady. Mój szacunek do tego sportu wzrósł:)
   5. Boję się, że przywlokłem pluskwy ze skłotu. Swędzą mnie nogi ostatnie kilka dni. Na wszelki wypadek zamówiłem organiczny, nietoksyczny spray i profilaktycznie będę odkażał pokój przez tydzień. Na skłocie są skażeni tym robactwem do granic możliwości. Skłot w starym kościele, ogromna przestrzeń, nie ma szans, żeby się tego pozbyć.
   6. Zastanawiałem się przez chwilę, czy nie wyprowadzić się znów na skłot. Zaoszczędziłbym sporo kasy, ale przemyślałem to i dałem sobie spokój. Nie chodzi nawet o pluskwy. Za dużo stresu, zioła, nieogarnięcia. No i lubię swoje mieszkanie. Dziś Simon (landlord) podszedł do mnie idał mi dwadzieścia funtów. "Za co to?" spytałem. "To twoja działka za czynsz Richarda". Na kilka tygodni wprowadził się do nas chłopak Katii. Simon kasuje go trochę pieniędzy. Stwierdził jednak, że skoro wynajęliśmy nasze pokoje bez dodatkowego lokatora w mieszkaniu, to jest fair, żeby dzielić się z nami tym, co płaci Richard. Pierwszy taki landlord mi się trafił w Londynie.
   7. Tak czy inaczej Katia i Richard wyprowadzają się za kilka tygodni na łódź, szukamy więc nowych lokatorów. W czwartek mamy "przesłuchiwać" dwanaście dziewczyn, które są zainteresowane. Dlaczego dziewczyn? Stwierdziliśmy, że dobrze mieć choć jedną dziewczynę w domu, żeby kobieca energia zmiękczała testosteronowe krawędzie:)
   8. Dziś była pierwsza wypłata na nowym stanowisku. Nawet mile się zaskoczyłem. Zapłaciłem czynsz, debet, trochę długów, kupiłem spóźniony prezent urodzinowy dla Wiktorii, soki do vape'a i bilety na święta do Polski. Jestem wprawdzie już na minusie, ale myślę, że w przyszłym miesiącu uda się wyjść na zero.
   9. Zremasterowałęm w photoshopie mój stary obrazek (powyżej) sprzed jakichś dziesięciu lat z innego bloga ("krysznowskiego"). Stare dzieje.
   10. I tyle na dziś. Niemistycznie, może trywialnie, ale może być. Dobrej nocy.

   PS. Znalazłem super lampę na ulicy, tylko fuz trzeba było zmienić. Miło mi teraz świeci na złoto.

3 comments:

  1. rugby to sport prosto z Goloki ;) więc trzeba znać...podaje się tylko do tylu, kopać można do przodu i trzeba z pilką doleciec do linii koncowej boiska i przylożyć pilkę za nią ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No właśnie się tych rzeczy dziś dowiedziałem:) A ty skąd taka wiedza?:)

      Delete
  2. oj Boze, Boze...się wie

    ReplyDelete