Łap w żagle wiatr
No dalej,
złap w żagle wiatr,
jeden taki nie łapał
i jak kamień spadł,
skręcił sobie kark,
i zginął po nim ślad.
No dalej,
szczęście z odważnymi gra,
napina się, rozluźnia i napina,
obdarowuje i zabiera,
po twarzy gładzi,
albo kopie w zad,
ale gra-
głowa przy głowie,
przy gnacie gnat.
Świetlana przyszłość za rogiem, tuż,
tylko wiarę miej,
a wiara taką ma moc,
że nawet gwiazdy od nowa ułoży,
zamiesza w nich, jak kosmiczny wiatr,
i astrologów cały sztab
nie będzie miał szans
odczytać niczego z tych gwiazd,
bo kto wiarę ma i odwagę,
sam sobie wyciosa swój los z bryły życia.
Słodki Pan umieścił nas tu
i dał nam dwie ręce,
dwie nogi i głodny brzuch
- dwie ręce
żeby łapać to, co zsyła los,
dwie nogi, żeby zawsze dojść
i brzuch, żeby z radością napchać go tym,
co zesłał Bóg
(Dublin 2005)
No comments:
Post a Comment