Friday, 18 May 2018

Sunshine

   Coś się zmienia. Na lepsze. Dystans od M. zaczyna rodzić owoce. Wraca moje poczucie wartości, radość z wolności i z kreatywności. Zaczynam sobie przypominać, że jestem silnym, fajnym chłopakiem z ciekawą osobowością i cennymi rzeczami do zaoferowania :) Zaczynam otwierać się na ludzi, nowe znajomości, przyszłość też nabiera barw.  Powoli oddycham pełną  piersią. Oczywiście to jest długi proces, trochę jeszcze zajmie mi powrót do normy, ale widzę, że będzie dobrze.
   Dziś przyjeżdża do nas Tania. Jadę wieczorem odebrać ją z lotniska. Zostaje 10 dni z moją rodziną.  Ciesze się na spotkanie i jej dojrzałe, wesołe towarzystwo. Jutro wpada też do mnie na górę niedawno poznana koleżanka, myślę że fajnie spędzimy weekend.
   Dziwnie tak pisze mi się o pozytywach. Ten blog często jest dla mnie miejscem, gdzie przychodzę leczyć rany. Kiedy natomiast jest dobrze, to po prostu cieszę się życiem i nie czuję potrzeby dokumentowania. Chciałbym to zmienić.

2 comments:

  1. Cześć witam cię bardzo serdecznie w ten pochmurny majowy dzień serce się raduje Kiedy człowiek czyta że komuś po niepowodzeniach zaczyna się układać przyznam szczerze że ja też jestem bardzo taka zamknięta i walce o niezależność i o to w końcu zaznać szczęścia bo też życie nie rozpieszczała mam nadzieję że ja Pewnego dnia napiszę że powoli odnajduje siebie i zaczynam być szczęśliwa że zaczyna się układać Trzymam za ciebie mocno kciuki


    💁 odnowionaja.blogspot.com

    Zapraszam Cię serdecznie na bloga swej Przyjaciółki Agnieszki , która chwyta piękne chwile w swój obiektyw , ale również pisze życiowe przesłania z serca dla drugiego człowieka .

    Pozdrawiam serdecznie Sylwia

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cześć Sylwia. Dzięki za miłe słowa. To był lepszy dzień, ale niestety trwał krótko. Czeka mnie jeszcze długa droga zanim wyzdrowieje. Dzięki za Lo ka. Mam nadzieję że szybko Ci się ułoży w życiu.

      Delete