Thursday, 7 March 2019

Dobrej nocy

   Wieczór w schronisku. Skończyłem gotowanie. Jutro już piątek, zaczyna się ruch. Chata pełna w piątek i sobotę. Do pomocy wzięliśmy Katkę, sympatyczną Słowaczkę, którą kiedyś podwiozłem stopem. Młoda, miła dziewczyna, bardzo cicha, dużo czyta i podróżuje. Miło się z nią spędza czas.
   Cały dzień "buduję" swoją knajpkę. Już nawet mam nazwę i wstępne menu. Przyjemne uczucie. Ale nie zdradzę szczegółów. Pewne rzeczy zatrzymam dla siebie.
   Tak jak i wczoraj nie było turystów. Skupiłem się na pracy i myślach. W większości pozytywnych. Nie mogę się doczekać następnego tygodnia, kiedy będę mógł kontynuować poszukiwania lokalu.
Miałem też smutne momenty, tęsknoty i wspomnień. Ale były krótkie i poradziłem sobie. Będą coraz krótsze, aż w końcu znikną. "Niepielęgnowana miłość zamienia się w popiół", jak śpiewał L.U.C.:)
   Ostatnią noc wreszcie wyspałem się tak, jak powinienem. Chyba 11 godzin. To dobry znak, bo ostatnimi dniami sypiałem po 4 godziny, nie więcej. Miałem sporo snów, ale zapomniałem większość. Mam jeden nagrany w środku nocy, zapiszę go któregoś spokojnego dnia, bo był bardzo ciekawy, symboliczny. W każdym bądź razie uratowałem w nim świat:)
   Już późno. Poczytam jeszcze chwilę i odpłynę.

No comments:

Post a Comment