Kołysanka
Dim dam dom
Kosmiczna pierzyna,
pod płótnem puch,
pod puchem sny,
pod snami bije źródło –
duch.
Wolność czasami przychodzi w tańcu,
pamiętasz Flight of the Hawk?
Czasami jest w kurzu na butach,
w wędrówkach po cygańskich ścieżkach Sacromonte
albo po kopenhaskich ulicach –
zapach haszyszu, falafela i rupieci ze strychu.
Kilka razy dotyk wolności przypłynął z modlitwą,
szczerym wołaniem do Absolutu,
tak też bywało,
ale to najcięższy sposób.
Śniłem kiedyś o trzech wędrowcach
wysłanych przez Boga.
Zabrali mnie w Himalaje.
Po drugiej stronie gór
stały drzwi do raju.
To była szczęśliwa podróż.
No comments:
Post a Comment