Sunday, 26 September 2010

Proces twórczy 7



Here we go, zwarci i gotowi. Przez chwilę myślałem, że za oknem przeleciał dwupłatowiec i nie wiadomo dlaczego zrobiło mi się ciepło na sercu, przyjemnie w stylu retro. Skoro ciągle latają dwupłatowce, to może ostatnie osiemdziesiąt lat się nie zdarzyło? Nie ma bomby atomowej, USA nie zaczyna niezliczonych wojen, nie ma nawet plastyku, ani telewizji. Milej się zrobiło, naprawdę.

Nie lubię czasów w których żyję. Coraz większe spłycenie. Postęp jest w stu procentach iluzją. Tak naprawdę od końca dziewiętnastego wieku cognęliśmy się. Wtedy prawa jednostki zaczynały być big thing. Teraz wielkie imperia znajdują racjonalizacje dla swoich zbrodni, mordują tysiące osób, a ludzie jak osły łykają wszystko i nie zdają sobie sprawy, że nie ma żadnej racjonalizacji dla gwałtu na jednostce. Cofamy się, cofamy.

Dwupłatowiec, skarby króla Salomona, Indiana Jones, skórzana czapka z nausznikami, miłość na sianie, upał, i możesz się turlać z górki, nie martwiąc się wężami i skorpionami. Chciałbym wrócić do dzieciństwa świata.

Czytałem dziś kawałek Gałczyńskiego. Cudotwórca z Mejdugosze (na 100% to brzmiało inaczej). Małe słuchowisko po wizycie u białego Jogina, po drodze z Wilna. Zrobił mu regressing i Gałczyński cofnął się do bycia Hiszpanem – nawet mówił płynnie po hiszpańsku. Przestraszeni uciekli, Kot i Natalka, na dworzec, zdyszani, zdumieni, przytłoczeni głębią tajemnic wszechświata.

Ludzi za mało przytłaczają tajemnice wszechświata. Myślą, że są na granicy odkrycia wszystkiego. Eee tam, jestem pewny, że wielu uważa, że nauka odkryła już wszystko. Co za arogancka bzdurka. Wszechświat jest po prostu… no wielki, głęboki, nieprzewidziany, nawet milion żyć nie starczy, żeby go zbadać, jak jezioro ziarnek maku, a każde ziarnko to wszechświat. Co za głupota, Jezu…

Wczoraj wprowadziłem Gałczyńskiego do Najstarszych. Niespodzianka dla mnie, bo miała być Cyganka, no ale cóż, koty chadzają swoimi drogami. Lampka wina, smooth jazz, niepotrzebny ogien w kominku, dziś słońce przygrzewa wyjątkowo miło.

1 comment:

  1. A jednak musi miec jakis sens to,ze zyjemy w tych idiotycznych czasach (???!!!)...my nosiciele innej swiadomosci...bardzo bohaterskie to wszystko...;)

    ReplyDelete