Sunday, 5 July 2015

Niedzielna noc

   Niedzielna noc. Jutro do pracy, basen z dzieciakami, może przejażdżka na rowerze. Dziś większą część dnia spędziłem w domu. Wyszedłem tylko do sklepu rowerowegu kupić śrubki, napiłem się kawy, później w ogrodzie reperowałem Strzałkę.
   W tym tygodniu dowiem się, czy zakwalifikowałem się na interview o pracę. Nie rzucam starej, ale pojawiła się pozycja na wyższym stanowisku w moim collegu, mam szansę awansować na STA (senior teaching assistant). Interview jakoś w połowie lipca. Oznaczałoby to dla mnie trochę więcej kasy i odpowiedzialności, ale ciągle będę miał dużo urlopu.
   Trzy osoby były oglądać pokój Gui, ale nie wybraliśmy nikogo z nich. Simon chce jednak wynająć jak najszybciej, więc zdecydowaliśmy się na Portugalczyka,który był w zeszłym tygodniu. Nie byliśmy pewni, co do niego, no ale zobaczymy co to za gość. Póki co w domu mieszkają oprócz mnie: Guia (jeszcze tydzień), Simon i Katia, która wprowadziła się dzisiaj. Wydaje się bardzo sympatyczna, równa. Pomagałem jej chłopakowi wnosić bagaże i teraz trochę mnie plecy bolą.
   Petra wyjechała tydzień temu do Czech. Znów się rozstaliśmy. Miałem dzisiaj wątpliwości, tęskniłem, zadzwoniłem więc, ale ma dosyć, nie chce już próbować. Zabolało, ale też i ulżyło. Chciałbym nauczyć się być "pełny" bez konieczności czyjegoś uczucia.

2 comments:

  1. gdyby to była książka to ten tom powinien kończyć się ślubem głównego bohatera z Ferdynandą;)...ale to jest życie;)

    ReplyDelete
  2. Hahahaha, dobre:) Ale problem jest w tym, że to nie jest ambitny film, ale tasiemiec brazylijski;))

    ReplyDelete