Wednesday, 1 July 2015

Nocne marki



   Już środek nocy. Niegrzecznie zdecydowałem, że jutro zadzwonię do pracy, że jestem chory. Zwykle nie robię takich rzeczy, ale co tam. Dziś ze wspólkoatorami siedzieliśmy do późna przy winie i konwersacjach. Teraz leżę w łóżku i jedną ręką klikam, słuchając Bakszyszu.
    Tęsknię za Tanią, za spokojem i normalością. Ale co zrobić? Życie idzie swoją drogą. Na razie pałętam się w poczekalni, ale kiedyś przyjedzie pociąg i poczuję, że jadę wreszcie gdzieś.
   Dynie i cukinie rosną jak złoto.
   Szukam kogoś, kto wynająłby mój pokój w sierpniu, kiedy mnie nie będzie, 500 funtów podratuje mi budżet wakacyjny (dla blogowiczów 400:)
Dziś doszły mi dwa soki do vape'a: jabłkowy i truskawkowo-śmietankowy. fajne nawet.
   Dobranoc.

No comments:

Post a Comment