Thursday, 10 November 2016

Dobry dzień



   Dobry dzień, choć z pracy przyjechałem wyjebany. Dziś mieliśmy dwugodzinne zebranie po godzinach, tak że w domu byłem później. Dyskutowaliśmy o targetach (celach?) edukacyjnych uczniów w naszej klasie na ten rok. Ale ogólnie spoko, nastrój fajny, lekko łotrzykowski. Myślę, że miała na to wpływ wczorajsza lektura. Trafiłem na takich dwóch gości, którzy prowadzą porady randkowe (co mówić, a czego broń boże nie, jak się zachowywać przy kobietach, itd). Pośmiałem się trochę wieczorem z ich porad, a dziś postanowiłem wypróbować kilka trików na koleżankach w pracy i śmiałem się (w duchu) jeszcze bardziej, bo działały. Paradoksalnie, kilkanaście lat małżeństwa sprawiło, że kobieca psychika jest dla mnie tajemnicą;).
   Doszedł mój nowy e-papieros, zwany w  kręgach hipsterskich Vapem, tak że delektuję się kłębami pary o smaku marakuji. Dzięki Bogu, bo ostatni tydzień byłem na fajkach i nie mogłem tego smrodu znieść.

2 comments:

  1. Eksperymentujesz sobie na koleżankach z pracy, no ładnie:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To bardzo niewinne eksperymenty, nikomu nie stanie się krzywda;)))

      Delete