Tuesday, 8 November 2016

Między światami - sen




























   Ostatniej nocy miałem sen. Mistyczny, interesujący, ale umknął mi tak bardzo, że zostały tylko skrawki.
   Spaceruję nocą przez moją wieś. Za jej granicą jest jeszcze jedna miejscowość, do której wracam czasami w snach, która tak naprawdę nie istnieje, w rzeczywistości jest tam tylko las. No więc idę w świetle księżyca. Czasem idę, a czasami lekko unoszę się nad mokrym asfaltem. I myślę sobie, że to przecież takie łatwe, tak sobie lewitować. Wystarczy tylko spaść i nie trafić w ziemię. Muszę to robić częściej. Czasami przechodzę przez podwórka żydowskich kamienic, zaglądam do mieszkań przez okna ciemne, albo rozświetlone lampką nocną, delektuję się nocną ciszą, spokojem, wolnością, mocą. mam wrażenie, jakby napełniał mnie blask księżyca, dzięki któremu mogę fruwać, pływać w rzece w środku zimy i rozumieć tajemnice. Teraz wszystko rozumiem lepiej, jakby to ten sen był rzeczywistością, a stan jawy dziwnym, chaotycznym snem. Kocham to tak bardzo, że z rozkoszy aż drży mi serce.
   Na jednym z podwórek dostrzegam młodą dziewczynę na huśtawce. Kiwa mi z lekką nieufnością i nastoletnią arogancją, ale czuję w niej dobrą duszę. Uśmiecham się i zapraszam ją na spacer. Z lekkim wahaniem podchodzi do mnie i pyta:
   - Gdzie idziemy?
   Pokazuję ręką.
   - Tam, pokażę ci mój świat.
    Patrzy zdziwiona.
   - Ale przecież tam nic nie ma, tylko las.
    Uśmiecham się szerzej.
   - To samo myślą ludzie z mojego świata o twoim.
   - Tam naprawdę coś jest? - pyta.
   Chwytam ją za rękę.
   - Pokażę ci.
   Unosimy się w powietrze i w srebrzystym blasku płyniemy pomiędzy świerkami, kamienicami i starymi psimi budami.

***

   Uwielbiam ten sen, chciałbym móc tam wracać co noc.

2 comments:

  1. Niesamowicie wpisałeś się swoim snem w mój sen. Spaść i nie trafić w ziemię...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie trafić w ziemię... To akurat pomysł z książki "Autostopem przez Galaktyke", który jakos trafił do mojego snu:) Uwielbiam prostotę tego pimysłu. Lets keep trying.

      Delete